Yuito adopteren
Kruisbried · Vrouwelijk
Hallo, ik ben Yuito. Ik ben een jonge kitten die rond september 2025 is geboren. Ik werd gevonden in de tuinpercelen in Zabrze-Grzybowice samen met mijn jongere vriend Haru. We zijn op 2 maart aangekomen bij het dierenasiel, maar daarvoor waren we twee weken in het Diergeneeskundig Centrum omdat we behandeling nodig hadden. Helaas bleek dat wij beiden besmet zijn met het FeLV-virus (felijnleukemie). Mijn verzorgers zijn erg bezorgd of iemand ons een huis wil geven vanwege dit... en toch verdienen wij dat zoveel. Ik ben iets minder van een strijder dan Haru, maar ik ben heel zacht, rustig en uiterst vriendelijk. Ik hou van menselijke nabijheid, zachte aaiingen en stilte. Ik voel me het best als iemand bij me is. Ik hou erg van mijn vriend Haru en wij zijn erg close, maar ik kom ook goed overeen met andere kittens met leukemie die in het dierenasiel wonen. Ik geniet erg van mijn potje. Voorlopig ben ik nog onder dierenartszorg, maar mijn tantes hebben al begonnen om het beste thuis voor mij te zoeken - een plek waar iemand mij met hun hart ziet, niet alleen via de lens van de ziekte. Misschien wacht er een rustig hoekje, warme knieën en echte liefde op mij bij jou?
Origineel lezen (pl)
Cześć, jestem Yuito.Jestem młodym kocurkiem urodzonym około września 2025 roku. Zostałem znaleziony na ogródkach działkowych w Zabrzu-Grzybowicach razem z moim młodszym kolegą Haru. Do schroniska trafiliśmy 2 marca, ale wcześniej przez dwa tygodnie byliśmy w Centrum Weterynarii, bo potrzebowaliśmy leczenia.Niestety okazało się, że obaj jesteśmy zakażeni wirusem FeLV (kociej białaczki). Moje opiekunki bardzo się martwią, czy przez to ktoś zechce dać nam dom… a przecież tak bardzo na to zasługujemy. Jestem kotkiem trochę mniej przebojowym niż Haru, ale za to bardzo łagodnym, spokojnym i niezwykle miłym. Lubię bliskość człowieka, delikatne głaskanie i spokojne towarzystwo. Czuję się najlepiej, kiedy ktoś jest obok mnie. Bardzo lubię mojego przyjaciela Haru i jesteśmy ze sobą mocno zżyci, ale dobrze dogaduję się także z innymi kotkami z białaczką, które mieszkają w schronisku. Pięknie korzystam z kuwety. Na razie wciąż jestem pod opieką weterynaryjną, ale moje ciocie już zaczynają szukać dla mnie najlepszego domu pod słońcem – takiego, w którym ktoś spojrzy na mnie sercem, a nie tylko przez pryzmat choroby.Może to właśnie u Ciebie czeka na mnie spokojny kącik, ciepłe kolana i prawdziwa miłość?
Gelist 2 maanden geleden






