Adoptuj Feral Colony – Males
Mieszaniec · Męskie · Młody · 1 rok
W czerwcu 2025 zwrócono na nas uwagę, że na terenie namiotu mieszka więcej niż 40 dzikich kotów – koty, które nie tylko były ignorowane, ale także brutalnie znęcano się nad nimi przez niektórych mieszkańców. Kocięta miały być bić młotkami. Dorosłe kocie były kopane i przerażane. Niemal niemożliwe do zapisania, a jeszcze trudniej wyobrazić sobie. Nie mogliśmy uratować wszystkich – ale wiedzieliśmy, że musimy spróbować. Wspólnie z Flori's Friends uratowaliśmy 15 tych zapomnianych dusz. Ośmiu natychmiast skierowano do weterynarza, leczonych, kastrujących, szczepionych i przeniesionych na inne ratunki. A potem zostały te, które ucierpiły najbardziej. W prawdziwy sposób Flori’s, trzymaliśmy najgorsze przypadki – koty, które były zbyt zszokowane, zniszczone i strachliwe, by po prostu przejść dalej. To nie są szybko odzyskiwane koty. Są to koty, które mogą potrzebować lat, aby dowiedzieć się, że ludzie już nie oznaczają bólu. Niektóre może nigdy całkowicie nie zaufać. I to jest w porządku. Nie spieszymy ich. Pozwalamy im pozostać razem z bliskimi, których kochają. Mają przestrzeń, bezpieczeństwo, stałe jedzenie, łagodną opiekę i czas, którego nigdy wcześniej nie mieli. Naszą nadzieją jest, że w jakimś momencie wybiorą zaufanie – ale jeśli nie, to nadal będą żyć w zabezpieczeniu i szacunku. Wszystkie te koty są FIV dodatnie i wymagają codziennej suplementacji, a także specjalnej diety, ponieważ kilka z nich cierpi na chorobę zapalną jelit. Ich opieka trwa i będzie trwać całe życie. Chłopcy z tego gniazda dostępni do sponsorowania to Tyrone, Tony i Tommy. Sponsoring pomaga pokryć ich codzienne jedzenie, witaminy, opiekę medyczną, piasek oraz małe ulgi – takie jak przykłady – które przypominają im, że życie może być miłe. To naprawdę wyjątkowe gniazdo. Jedno, na które nikt nie chciał pomóc. Jedno, które zawsze zostanie zignorowane ze względu na czarny kolor, dzikostę i strach. Tu, w końcu są bezpieczne.
Czytaj oryginał (en)
In June 2025, we were alerted to a feral colony of more than 40 cats living on a caravan site—cats who were not just neglected, but brutally abused by some of the residents. Kittens were reportedly beaten with hammers. Adult cats were kicked and terrorised. It is almost unbearable to write, let alone imagine. We couldn’t save them all—but we knew we had to try. With the help of Flori’s Friends, 15 of these forgotten souls were rescued. Eight were taken straight to the vets, treated, neutered, vaccinated, and transferred on to other rescues. And then there were the ones who had suffered the most. In true Flori’s style, we kept the very worst cases—the cats who were too traumatised, too broken, and too frightened to simply be moved along. These are not quick-turnaround cats. They are cats who may take years to learn that humans no longer mean pain. Some may never fully trust. And that’s okay. We do not rush them. We allow them to stay together with the companions they love. They have space, safety, consistent food, gentle care, and the time they were never given before. Our hope is that, one day, they may choose to trust—but if not, they will still live their lives protected and respected. All of these cats are FIV positive and require daily supplementation, along with specialist diets, as several suffer from inflammatory bowel disease. Their care is ongoing and lifelong. The boys from this colony who are available to sponsor are Tyrone, Tony, and Tommy. Sponsorship helps cover their daily food, vitamins, medical care, litter, and the small comforts—like treats—that remind them life can be kind. This is a truly special colony. One nobody wanted to help. One that will always be overlooked for being black, feral, and afraid. And here, they are finally safe.
Zarejestrowane 3 miesiące temu






