Adoptuj Fritz
European Shorthair · Męskie
Fritz – młody kocur z białymi znaczeniami. Mam tylko 1,5 roku i przez długi czas musiałem radzić sobie sam na ulicach. To było trudne, bez ludzi i ciągłe poszukiwanie jedzenia. Ale w końcu ktoś o dobrym sercu przyjrzał mi się bliżej i pomógł. Tak więc trafiłem do schroniska dla zwierząt. To wcale nie ułatwiło mi życia – więzienie zamiast wolności. Miau! No, już się przyznaję: to była bzdura... tu zawsze jest mi ciepło i zawsze mam co jeść. Już nie muszę się bać, nikt mi nic nie robi. A jednak jeszcze nie jestem gotowy na przytulanie. Odpędzam każdy próbę głaskania przez ciocie z miną! Z drugiej strony, już szukam kontaktu, bo jakoś niewyraźnie pamiętam, że jako małe kocie to uwielbiałem. Ale moje zaufanie do ludzi zostało mocno nadszarpnięte przez czas, który spędziłem na ulicach. I to oczywiście zmniejsza moje szanse na to, żebym tu znowu trafił... Mijaujaujau! Dodatkowo, stwierdzono u mnie podwyższony poziom przeciwciał koronawirusa. Musiałem mieć kontakt z wirusem na ulicy i wytworzyć przeciwciała. No cóż, spróbuję mimo wszystko i tym samym ubiegam się o dom u Ciebie. Tutaj na pewno powinienem mieć pozwolenie na wychodzenie po okresie aklimatyzacji. Dzieci nie są moimi ulubionymi ludźmi i chciałbym, żebyś dał mi czas, który potrzebuję, żeby odzyskać zaufanie. Chciałbym też kilka ładnych legowisk, abym mógł szybko się gdzieś wycofać w domu, jeśli będę miał ochotę. To byłoby super – i pomoże mi być wszędzie bez bycia widzianym. Na początku pewnie nie będę najłatwiejszym kotem. Ale „łatwy” może być każdy... Duże miau i mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy! Twój Fritz
Czytaj oryginał (de)
Hoppla, hier komme ich! Fritz – ein getigerter Jungkater mit weißen Abzeichen. Ich bin erst 1,5 Jahre jung und musste mich schon eine ganze Weile draußen allein auf der Straße behaupten. Das war ganz schön hart, so ohne Menschen und ständig auf der Suche nach Futter. Doch irgendwann schaute endlich ein tierlieber Mensch genauer hin und half mir. So landete ich im Tierheim. Das machte es für mich auch nicht besser – Knast gegen Freiheit. Miau! Na gut, ich gebe es ja schon zu: das war geflunkert … hier habe ich es schließlich immer warm und werde auch immer satt. Angst brauche ich eigentlich auch keine mehr haben, mir tut niemand was. Und doch bin ich noch nicht zum Kuscheln bereit. Jeden Versuch meiner Streicheltanten quittiere ich vorsichtshalber mit einem Fauch! Auf der anderen Seite suche ich schon den Kontakt, denn irgendwie erinnere ich mich dunkel, dass ich das als kleiner Katerjunge wohl mal toll gefunden haben könnte. Doch mein Vertrauen in euch Menschen ist durch meine Zeit auf der Straße echt in Mitleidenschaft gezogen worden. Und das verringert natürlich meine Chancen, hier je wieder rauszukommen …Mijaujaujau! Bei mir wurde außerdem ein leicht erhöhter Corona-Titer festgestellt. Ich muss auf der Straße wohl mal Kontakt mit dem felinen Coronavirus gehabt haben und hab Antikörper gebildet. Nun denn, ich versuche es trotzdem und bewerbe mich hiermit um ein Zuhause bei Ihnen. Dort sollte ich auf jeden Fall nach einer Eingewöhnung wieder hinausdürfen. Kinder sind aktuell nicht so meine Lieblingsmenschen und ich möchte gerne, dass Sie mir die Zeit zum Ankommen geben, die ich brauche, um wieder Vertrauen zu fassen. Ich hätte auch gern ein paar schöne Kuschelhöhlen, damit ich mich überall im Haus schnell zurückziehen kann, wenn mir danach ist. Das wäre toll – und hilft mir auch, überall dabei zu sein, ohne gesehen zu werden. Anfänglich bin ich bestimmt nicht der einfachste Kater. Doch „einfach” kann ja jeder … Großes Miau und hoffentlich bis bald!Ihr Fritz
Zarejestrowane w zeszłym tygodniu






