Adoptuj Maja
Mieszaniec · Nieznane · Dorosły · 4 lata
Jeszcze raz telefon zadzwonił w weekend, a młoda kobieta w panice poprosiła o pomoc dla bezradnego szczeniaka, którego znalazła przy drodze. biedny myszak był w żałosnym stanie, bardzo wygłodzony i zdezorientowany. Widoczne było uraz i obrzęk wokół oka. Gdy sąsiad zapytał, czy kot należy do niej, dostała odpowiedź, że „ten” chodzi tu od kilku dni, mimo że go ścigała. Prosto nie do wyobrażenia, jak zimni mogą być niektórzy ludzie. Oczywiście zgodziliśmy się, że szczeniak może zostać natychmiast przewieziony do kliniki weterynaryjnej i że poniesiemy koszty, a po leczeniu znajdziemy mu dom. Na początku maluch potrzebował infuzji, a nie można było powiedzieć, czy przeżyje noc. Dalsze badania w weekend nie były możliwe. Niestety potwierdziło się podejrzenie, że szczeniak jest niewidomy, więc ustaliliśmy wizytę u CT. Może, dla tej tak kochanej i wdzięcznej miękkiej kocicy, operacja mogła złagodzić ból. W środę otrzymaliśmy szokujący diagnoz. W miejscu połączenia dwóch nerwów wzrokowych znaleziono nowotwór złośliwy, który nie da się operować. Przyzwyczailiśmy się do najgorszego, ale taka wiadomość nagle zostawia ciężar w gardle. Oczywiście wiedzieliśmy, co to znaczy dla biednego myszaka. Ale w tym momencie nie zgodziliśmy się na uspokojenie. Mały walczysz powinien jeszcze mieć kilka pięknych tygodni lub miesięcy życia pełnego miłości i bezpieczeństwa. Heike, z miłością, wzięła Maje do swojej opieki i spełniła niemożliwe. przez wiele dni pudełko z piaskiem szczeniaka przechadzało się z jednego kąta w drugi. próbowałam wszystkich rodzajów piasku, nawet piasku, aby zachęcić Maje do korzystania z pudełka. Nawet kupiono lalki. Na koniec przyszła pora, i Maja zaczęła częściej korzystać z pudełka. Fortunnie nie było problemów z innymi dwoma kotami w opiece. Maja leży obok Mäusi na sofie, jakby zawsze żyły razem. Maja może teraz cieszyć się każdą chwilą ciepła i dobrego jedzenia i jest tak szczęśliwa. Nie wiemy, jak długo kortyzon może zwalczać rozwój nowotworu, ale każdy dzień to szczęśliwy dzień dla Majy. Z głębi naszych serc życzymy, żeby tak trwało bardzo długo. Zasłużyła na to.
Czytaj oryginał (de)
Wieder einmal klingelte das Telefon am Wochenende und eine verzweifelte junge Frau bat um Hilfe für ein hilfloses Kätzchen, welches sie am Straßenrand gefunden hatte. Die arme Maus war in einem erbärmlichen Zustand, völlig abgemagert und orientierungslos. Auch eine Verletzung und Schwellung am Auge war sichtbar. Auf die Nachfrage bei einer Anwohnerin, ob ihr die Katze gehöre, bekam sie zur Antwort, dass „die“ schon ein paar Tage hier umher läuft, obwohl sie sie immer wieder wegjagt. Einfach unglaublich, wie eiskalt Menschen sein können. Natürlich gaben wir unsere Zustimmung, dass das Kätzchen sofort in die Tierklinik gebracht werden kann und wir die Kosten übernehmen und das Kätzchen nach der Behandlung dann bei uns ein Zuhause findet. Als erstes musste die Kleine an die Infusion und es konnte nicht gesagt werden, ob sie die Nacht überstehen wird. Weitere Untersuchungen waren am Wochenende erst einmal nicht möglich. Da sich leider der Verdacht bestätigte, dass das Kätzchen blind ist, vereinbarten wir einen Termin für ein CT. Eventuell kann man, der so unsagbar lieben und dankbaren Schmusekatze, mit einer OP die Schmerzen nehmen. Am Mittwoch erhielten wir dann den erschütternden Befund. An der Kreuzung der beiden Sehnerven befindet sich ein bösartiger Tumor, der inoperabel ist. Wir sind viel Schlimmes gewohnt, doch bei solchen Nachrichten hat man plötzlich einen dicken Kloß im Hals. Natürlich war uns klar, was das für die arme Maus bedeutet. Doch wir wollten in diesem Moment einer Einschläferung nicht zustimmen. Die kleine Kämpferin sollte wenigstens noch ein paar schöne Wochen oder Monate ein Leben in Liebe und Geborgenheit kennenlernen. Die liebe Heike nahm Maja bei sich in der Pflegestelle auf und macht Unmögliches möglich. Viele Tage wanderte das Katzenklo von einer Ecke in die andere. Jegliche Sorten von Streu, sogar Sand wurden ausprobiert, um Maja von der Benutzung der Katzentoilette zu überzeugen. Auch Puppenwindeln wurden gekauft. Dann endlich war es soweit, Maja benutzte immer öfter die Toilette. Glücklicherweise gab es mit den anderen beiden Katzen in der Pflegestelle keine Probleme. Maja liegt mit Mäusi zusammen eingekuschelt auf dem Sofa, als wenn sie schon immer zusammengewohnt haben. Maja kann nun jeden Tag die vielen Streicheleinheiten und das gute Futter genießen und sie ist dabei so glücklich. Wir wissen nicht, wie lange das Cortison das Wachstum des Tumors aufhalten kann, doch für Maja ist jeder Tag ein Glückstag. Von Herzen wünschen wir uns für die Kleine, dass es noch sehr lange so weiter geht. Sie hat es so sehr verdient. Letschow, im April 2022
Zarejestrowane 4 miesiące temu






