Adoptuj Pauli
Mieszaniec · Męskie · Młody · 2 lata
Kocur Pauli to znaleziony kot, według szacunków mający nieco mniej niż 1,5 roku. Przez długi czas włóczył się po osiedlu mieszkaniowym. Niestety, nie był tam traktowany zbyt dobrze. Dokładnie, co mu się tam przytrafiło i kto go dręczył, nie wiemy. Jego ciało, zwłaszcza głowa i uszy, pokryte jest zadrapaniami i drobnymi ranami. Był karmiony, ale nie znalazł stałego domu, chociaż często prosił, żeby go wpuszczono. Pewien życzliwy miłośnik zwierząt przygarnął go i poprosił nas o pomoc. W ten sposób Pauli trafił do weterynarza, a po leczeniu i kastracji – do jednego z naszych domów tymczasowych. Jest bardzo zdumiewające, jak czuły potrafi być bezdomny kot. Praktycznie błaga o głaskanie. Czuje się bardzo komfortowo w cieple, a jego miska z jedzeniem jest zawsze pełna. Stara się nawiązywać przyjazny kontakt z kotami w swoim domu tymczasowym. Przynajmniej tak interpretujemy jego zachowanie. Na syczenie i warczenie początkowo reaguje spokojnie. Dopiero gdy ktoś podejdzie zbyt blisko, syczy w odpowiedzi i broni się. Bardzo łatwo go przestraszyć. Pauli to naprawdę słodki, bardzo gadatliwy kot. Na początku sądziliśmy, że potrzebuje kochającego, cichego domu bez dzieci, najlepiej z 1–2 miłymi, dobrze zrównoważonymi kotami. Od tego czasu jednak pokazał nam, że interesuje się także kilkoma osobami. Najważniejsze, żeby dostawał czułości. Przyjemnie byłoby mieć zabezpieczony balkon, choć jak dotąd w swoim domu tymczasowym unika balkonu i otwartych (zabezpieczonych) okien. Pauli jest wykastrowany, ma mikroczip i jest zarejestrowany. Był leczony na pchły i robaki i otrzymał dotąd 1 szczepienie.
Czytaj oryginał (de)
Kater Pauli ist ein Fundkater, geschätzt knapp 1,5 Jahre alt. Er streunerte lange in einem Wohngebiet herum.Leider behandelte man ihn dort nicht sehr nett. Was ihm genau passiert ist, wer ihn gepeinigt hat, wissen wir nicht. Sein Körper, vor allem Kopf und Ohren, ist mit Kratzern und kleineren Wunden übersäht. Er wurde gefüttert, fand aber keine dauerhafte Bleibe, obwohl er oft um Einlass bat. Eine liebe Tierfreundin nahm sich seiner an und bat uns um Hilfe. So kam Pauli zum Tierarzt und nach Behandlung und Kastration in eine unserer Pflegestellen. Es ist sehr erstaunlich, wie verschmust ein Streuner sein kann. Er bettelt regelrecht um Hände, die ihn streicheln. Er fühlt sich im Warmen mit stets gefülltem Futternapf sehr wohl. Mit den Katzen der Pflegestelle versucht er freundschaftlichen Kontakt aufzunehmen. Zumindest deuten wir sein Verhalten so. Auf Fauchen und Knurren reagiert er erstmal gelassen. Nur wenn einer ihm zu nahe kommt, faucht er auch mal zurück und wehrt sich. Er ist sehr schreckhaft.Pauli ist ein ganz lieber, sehr gesprächiger Kater. Anfangs dachten wir, er braucht ein liebevolles ruhiges Zuhause ohne Kinder, gern mit 1-2 netten, ausgeglichenen Katzen. Allerdings hat er uns inzwischen gezeigt, das er durchaus auch an mehreren Leuten interessiert ist. Hauptsache, er bekommt Streicheleinheiten. Schön wäre ein gesicherter Balkon, obwohl er in seiner Pflegestelle bisher den Balkon und offene (gesicherte) Fenster meidet.Pauli ist kastriert, gechippt und registriert. Er wurde gegen Flöhe und Würmer behandelt und bisher 1 x geimpft
Zarejestrowane 2 tygodnie temu






