Adotar Leon
Raça mista · Fêmea
Olá, chamo-me Leon. Sou um pequeno cão de alguns anos. Cheguei ao abrigo animal em 14 de novembro de 2022 e fui capturado pelo pessoal do abrigo animal. Claro que toda a ação não teria terminado com sucesso sem a ajuda do pessoal da Armazém Municipal de Resíduos. Nasci num lixão, mas quando era muito pequeno fui levado por uma família para a sua casa, infelizmente quando cresci fiquei novamente desnecessário e terminei lá outra vez. Primeiro vivi lá com duas cadelas que foram levadas ao abrigo animal junto com os filhotes, depois consegui evitar ser encerrado, comecei a permanecer mais perto do pessoal de segurança, convivi em harmonia com a cadela e depois com outro cão que sobreviveu entre os leitos. Tive boas relações com as pessoas da sala de segurança, mas também houve pessoas com quem não conseguia conviver e que realmente queriam capturar-me. No abrigo animal, além da minha novela, que apresentei logo que mencionei a falta de liberdade, comportei-me bastante decentemente desde o início. Talvez tivesse algumas tentativas de fuga, mas isso só aconteceu quando estava muito assustado, e tenho medo de todos os tiros e tempestades. Consigo andar muito bem na coleira, mantenho-me limpo, adoro passear onde fico rolando, cheirando e brincando com meu amigo da gaiola. Na verdade, consigo conviver com qualquer cadela, com outros cães é diferente - alguns nem me incomodam, enquanto outros me incomodam ligeiramente. Em contacto com pessoas novas sou cauteloso, mas está ficando mais fácil para fazer novas conhecidas. E uma vez que conheço alguém, torna-me um verdadeiro bichinho de estimação. Gostaria muito de viver numa área calma, preferencialmente com um amigo cão, porque não gosto da solidão, e juntos sempre me sinto melhor. Estou vacinado, dewormado, identificado e castrado, como é? Quer conhecer-me?
Ler original (pl)
Witam mam na imię Leon. Jestem małym, kilkuletnim psem. Do schroniska trafiłem 14 listopada 2022, zostałem wyłapany przez zespół pracowników schroniska. Oczywiście cała akcja nie zakończyłaby się powodzeniem gdyby nie pomoc pracowników Miejskiego Składowiska Odpadów Komunalnych. Na wysypisku urodziłem się, ale kiedy byłem bardzo malutki zostałem zabrany przez pewną rodzinę do domu, niestety kiedy podrosłem stałem się już niepotrzebny i znowu tam wylądowałem ? Najpierw żyłem tam z dwoma suczkami, które zostały zabrane do schroniska wraz z szczeniętami, wtedy udało mi się wymigać i nie trafiłem za kraty, zacząłem trzymać się bliżej pracowników ochrony, żyłem tam w zgodzie z suczką a później jeszcze z drugim psem, który uchował się wśród miotów. Dosyć dobrze żyłem z ludźmi z stróżówki, ale zdarzały się też takie osoby, z którymi nie potrafiłem się dogadać i którym bardzo zależało, żeby jednak mnie wyłapać.W schronisku oprócz opery mydlanej, którą prezentowałem zaraz jak wspomniałem sobie o braku wolności to od początku zachowywałem się dość przyzwoicie. Może mam za sobą parę prób ucieczek, ale działo się to tylko wtedy kiedy bardzo się bałem, a boję się wszelkich wystrzałów i burzy.Potrafię bardzo ładnie chodzić na smyczy, zachowuję czystość, uwielbiam chodzić na spacery na których ciągle się tarzam, węszę i bawię z moją koleżanką z boksu.Właściwie jestem w stanie dogadać się z każdą suczką, z innymi chłopakami różnie bywa – jedni zupełnie mi nie przeszkadzają, a znowu inni trochę działają na nerwy.W kontaktach z nowopoznanymi osobami jestem ostrożny, ale coraz łatwiej przychodzi mi zdobywanie nowych znajomości. A jak już kogoś poznam to jest ze mnie przytula jakich mało ????Najbardziej chciałbym zamieszkać w jakieś spokojnej okolicy, najchętniej z jakąś psią koleżanką, bo nie lubię samotności, a razem zawsze jakoś raźniej.Zostałem zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany i poddany zabiegowi kastracji, to jak? Chcesz mnie poznać?
Listado há 4 meses






