
Ad
Adopt Fifąż
Male · Young · 2 years
The kitten was found early in March in the europalets in the company near Poznań. A Good Soul decided not to leave him there. The kid was alone, so it's not known whether his mother left him or came under the hood of the car and he stayed that way. He was skinny, dirty, carefree. He couldn't do it alone. The baby has been emergencyly protected, taken care of and comprehensively "accompanied": it is dewormed, twice vaccinated, neutered, nourished – the weight is already normal. Now he's clean, healthy, full, well-maintained and safe. 😊 Originally lived in a Kennel cage, which on the one hand was his asylum, and on the other hand was a barrier in the process of socialization with man, so it was important that he leave her. Brany on the hands – stiffened – did not yet know that man could be his friend and a private pet. In a temporary home where he recently hit, it soon turned out that he probably had no unpleasant experience with a man, because he dispelled rapidly – after 2-3 days, he slept on his knees at the nanny's and very opened up. It is still a kitten who needs some time to fully socialize him, so that he does not fear man in any situation, but looking at the progress he has already made, it seems only a matter of time. 😊
Read original (pl)
Kociak został znaleziony ma początku marca w europaletach na terenie firmy pod Poznaniem. Pewna Dobra Dusza postanowiła, że nie zostawi go tam. Mały był sam, nie wiadomo więc czy matka go już opuściła, czy przyjechał pod maską auta i tak już został. Był wychudzony, brudny, niezadbany. Nie dałby sobie sam rady. Maluch został awaryjnie zabezpieczony, wzięty pod opiekę i kompleksowo „ogarnięty”: jest odrobaczony, podwójnie zaszczepiony, wykastrowany, dożywiony – wagę już ma w normie. Teraz jest czysty, zdrowy, syty, zadbany i bezpieczny. 😊 Początkowo mieszkał w klatce kennelowej, która z jednej strony była jego azylem, a z drugiej strony była barierą w procesie socjalizacji z człowiekiem, dlatego ważne było, by mógł ja opuścić. Brany na ręcę – sztywniał – nie wiedział jeszcze, że człowiek może być jego przyjacielem i prywatnym głaskaczem. 😉 W domu tymczasowym, gdzie niedawno trafił, szybko okazało się, że nie miał chyba żadnych przykrych doświadczeń z człowiekiem, bo rozwijął się błyskawicznie – już po 2-3 dniach, spał na kolanach u opiekunki i bardzo się otworzył. Nadal jest to kociak, któremu potrzeba poświęcić trochę czasu, by go w pełni zsocjalizować, by nie bał się człowieka w żadnej sytuacji, ale patrząc jaki progres już zrobił, wydaje się to być tylko kwestią czasu. 😊
- ✓Vaccinated
- ✓Neutered
Free account — 10 contacts included
Listed 1 week ago



