Adoptar a Czarek
Mestizo · Desconocido · Adulto · 7 años
Desafortunadamente, la dama no soportó su carácter :-( 11.06.2021 Viví en Bytom :-) 07.12.2020 Hola, mi nombre es Czarek. Me presento por primera vez, pero el personal del refugio ya me conoce bien. A menudo corría sin supervisión de los dueños. A pesar de eso, siempre me devolvían. ¡Hasta ahora! El 3 de noviembre de 2020 fui llevado desde una intervención cerca de la calle Obrońców Westerplatte. El personal del refugio animal junto con la Guardia Municipal intentó contactar a los dueños, pero lamentablemente resultó que yo no volvería a casa. El dueño afirma que actualmente tiene que cuidar a su esposa, no a un perro. Así que yo, un Czarek de tamaño medio, nacido en abril de 2013, estoy buscando un hogar. Aunque mi lenguaje corporal, causado por el miedo interior, causa preocupaciones, esto no es mi intención. No quiero desanimarte. Tengo miedo yo mismo, entiende... Quiero asustar a todos aquellos que quieran hacerme daño. Puedes ver, incluso mi dueño trató este asunto. Como algo innecesario... Me vienen lágrimas a los ojos, pero aquí tengo que fingir ser duro, porque otros se reirán de mí. Y aunque tengo 7 años, quiero decir que también sueño. Al igual que tú sueñas con un nuevo coche, una promoción en el trabajo o un viaje al extranjero. Yo también sueño, pero con tener una familia. Puedo caminar bien con correa, nunca he tenido el placer de estar con otro perro. Probablemente todo lo anterior. Mi ventaja es que realmente amo abrazarme. Podría abrazar día y noche. Respondo bastante bien a la orden: "sentado", reacciono un poco tímidamente a la orden: "patita". Tengo vacunación vigente, desparasitación. También tengo microchip. Ya me castraron.
Leer original (pl)
Niestety Pani nie poradziła sobie z jego charakterem :-( 11.06.2021Zamieszkałem w Bytomiu :-) 07.12.2020Witam, mam na imię Czarek. Państwu przedstawiam się po raz pierwszy, ale personel schroniska dobrze mnie już zna. Często biegałem bez nadzoru właścicieli. Mimo wszystko mnie za każdym razem mnie odbierali. Aż do teraz! 3 listopada 2020 roku zostałem przywieziony z interwencji z okolic ul. Obrońców Westerplatte. Pracownicy schroniska wraz ze Strażą Miejską podjęli próbę kontaktu z właścicielami, ale niestety w wyniku rozmowy okazało się, że nie wrócę do domu. Właściciel twierdzi, że musi obecnie zająć się żoną, a nie psem. Tak więc, ja średniej wielkości Czarek, urodzony w kwietniu 2013 roku, poszukuję domu. Choć moja postawa ciała przez otulający od środka strach budzi obawy, nie to jest moim zamiarem. Nie chcę Cię do siebie zniechęcić. Sam się boję, zrozum... Chcę odpędzić wszystkich tych, którzy mają zamiar mnie skrzywdzić. Sam widzisz, nawet mój właściciel jak do tej sprawy podszedł. Jak do czegoś niepotrzebnego.. Aż łzy same cisną się do oczu, ale tu muszę udawać twardziela, bo inni będą się ze mnie śmiać. I choć mam 7 lat, chcę powiedzieć, że również marzę. Tak jak Ty marzysz o nowym samochodzie, o awansie w pracy albo o wyjeździe za granicę. Ja również marzę, ale o posiadaniu rodziny. Potrafię ładnie chodzić na smyczy, obecnie nie miałem przyjemności przebywać z żadnym innym psem. Pewnie wszystko przede mną. Moją zaletą jest to, że strasznie uwielbiam się przytulać. Mógłbym się tak przytulać dzień i noc. Całkiem sprawnie reaguję na komendę: "siad", nieco nieśmiało reaguję na komendę: "łapa". Posiadam aktualne szczepienie, odrobaczenie. Zostałem również zaczipowany. Jestem już po zabiegu kastracji.
Cuenta gratuita — 10 contactos incluidos
Publicado el mes pasado






