Adopter Fox
Croisé · Inconnu · Senior · 11 ans
Bonjour, je m'appelle Fox. Est-ce que vous vous souvenez de moi ? J'avais déjà un foyer. Je pensais que ce serait pour toujours. Pendant presque huit ans, j'ai vécu avec ma famille, j'avais mon endroit, mes habitudes, j'étais partie intégrante de leur monde... et puis soudain tout a pris fin. Une nouvelle personne est arrivée, et au lieu de soutien et d'aide, j'ai reçu un verdict. Mon comportement commençait à les déranger, mais personne n'a essayé de me comprendre. Ils n'ont pas écouté les conseils, ils ne m'ont pas donné une chance. Ils m'ont simplement abandonné. Je suis revenu secoué, pas de surprise - j'avais encore l'odeur du canapé auquel je m'étais habitué. Et en un instant, j'ai tout perdu : les coins familiers de la maison, les bols que j'utilisais tous les jours. Les personnes que j'aime, car je les aime encore... Seul le temps, qui passera, pourra guérir légèrement les blessures que ceux qui étaient proches de moi m'ont infligées. J'ai besoin d'une famille qui me consacrera du temps et de la patience. Je suis un chien bien élevé - je garde la pièce propre, je peux rester seul pendant plusieurs heures. Je marche bien en laisse. J'ai des vaccinations à jour, je suis stérilisé et j'ai subi l'opération de castration. Je ne le comprends pas, mais je dois continuer. Maintenant, j'attends quelqu'un qui ne hésitera pas face aux premières difficultés. Quelqu'un qui m'accordera du temps, de la patience et de l'amour que je désire tant. Quelqu'un qui sera mon foyer. Cette fois, pour toujours. Dans un foyer aimant :-) 30.06.2017Malheureusement, cette fois, le soignant s'est révélé irresponsable. Fox courait souvent sans surveillance. Il n'y avait aucune conséquence. 16.05.2017Je suis rentré chez moi ;-) 07.11.
Lire l'original (pl)
Cześć, jestem Fox.Pamiętacie mnie? Miałem już dom. Myślałem, że na zawsze. Przez prawie osiem lat żyłem u boku mojej rodziny, miałem swoje miejsce, swoje rytuały, byłem częścią ich świata… aż nagle wszystko się skończyło. Pojawił się ktoś nowy, a ja – zamiast wsparcia i pomocy – dostałem wyrok. Moje zachowanie zaczęło im przeszkadzać, ale nikt nie próbował mnie zrozumieć. Nie słuchali porad, nie dali mi szansy. Po prostu mnie oddali. Wróciłem roztrzęsiony, nic dziwnego – jeszcze czułem zapach kanapy, do której przywykłem. I w sekundę wszystko straciłem: znane kąty w domu, miski, z których codziennie korzystałem. Ludzi, których kocham, bo ja nadal ich kocham… Dopiero czas, który upłynie, zdoła zabliźnić przynajmniej powierzchownie rany, które zadali mi najbliżsi. Potrzebuję rodziny, która poświęci mi trochę czasu i cierpliwości. Jestem grzecznym psem – zachowuję czystość w pomieszczeniu, potrafię przebywać sam kilka godzin. Ładnie chodzę na smyczy. Mam aktualne szczepienia, jestem odrobaczony i po zabiegu kastracji. Nie rozumiem tego, ale muszę żyć dalej. Teraz czekam na kogoś, kto nie zawaha się przy pierwszych trudnościach. Kto da mi czas, cierpliwość i miłość, której tak bardzo pragnę. Ktoś, kto będzie moim domem. Tym razem na zawsze. się ukochanego domku :-) 30.06.2017Niestety tym razem opiekun okazał się być nieodpowiedzialny. Fox często biegał bez nadzoru. Nie obeszło się bez sankcji. 16.05.2017Wróciłem do domu ;-) 07.11.2015
Compte gratuit — 10 contacts inclus
Annoncé le mois dernier






