Adottare Franklin
Incrocio · Maschio
Franklin è con noi da molto tempo… È stato preso in carico da un intervento. Ha trascorso tutta la sua vita al guinzaglio. Aveva un ciondolo terribile e stretto intorno al collo che si conficcava nella pelle, faceva male e causava dolore ogni giorno. Non sapeva nient'altro. Non sapeva le passeggiate. Non sapeva la gentilezza. Non sapeva gli umani come amici… Aveva paura. Si rannicchiava. Non sapeva cosa aspettarsi. E anche se ora è al sicuro – questa paura è ancora dentro di lui. Ma… Franklin sta facendo grandi progressi. Sta imparando a camminare al guinzaglio – con calma, al suo ritmo, ma ogni giorno con più fiducia. È ancora diffidente verso gli estranei – preferisce nascondersi e controllare da lontano se è sicuro. Si sente più a suo agio in compagnia delle femmine rispetto ai maschi. Questo è un cane estremamente carino e bello, ma soprattutto – molto sensibile. Ha bisogno di tempo, pazienza e un cuore che gli mostri che il mondo può essere un posto buono. Sogniamo una casa speciale per Franklin… Una tranquilla, piena d'amore e comprensione. Una che non gli chiederà nulla – lasciarlo essere se stesso e fidarsi gradualmente. Casa… gli darai una possibilità? Ti mostrerai una vita che non aveva mai avuto?
Leggi originale (pl)
Franklin jest z nami już dłuższy czas… Został odebrany interwencyjnie. Całe swoje życie spędził na łańcuchu. Na szyi miał okropną, ciasną obrożę, która wrzynała się w skórę, raniła i sprawiała ból każdego dnia. Nie znał niczego więcej. Nie znał spacerów. Nie znał czułości. Nie znał człowieka jako przyjaciela… Bał się. Kulił. Nie wiedział, czego się spodziewać. I choć dziś jest już bezpieczny — ten lęk wciąż w nim jest. Ale… Franklin robi ogromne postępy. Uczy się chodzić na smyczy — ostrożnie, w swoim tempie, ale z każdym dniem coraz pewniej Wciąż bywa nieufny wobec obcych — woli się schować i z dystansu sprawdzić, czy jest bezpieczny Lepiej odnajduje się w towarzystwie suczek niż samców To pies niezwykle uroczy i piękny, ale przede wszystkim — bardzo wrażliwy. Potrzebuje czasu, cierpliwości i serca, które pokaże mu, że świat może być dobrym miejscem. Marzymy o wyjątkowym domu dla Franklina… Spokojnym, pełnym miłości i zrozumienia. Takim, który niczego nie będzie od niego wymagał — tylko pozwoli mu być sobą i powoli zaufać. Domku… czy dasz mu szansę? Czy pokażesz mu życie, którego nigdy nie miał?
Account gratuito — 10 contatti inclusi
Elencati mese scorso






