Adottare Stelka
Incrocio · Femmina · Gattolino · 4 mesi
Stella, la stellina con un occhio solo, cerca un padrone permanente. Stella è arrivata dall'Ucraina. Cosa è successo alla sua famiglia? Come ha perso l'occhio? Possiamo solo immaginare, ma non vogliamo. Abbastanza dolore abbiamo visto sul suo volto quando stava sottoposta a trattamenti, mentre si batteva per la sua vita. Abbiamo pulito le sue ferite, curato la sua bocca. Settimane, mesi e di nuovo. Quando il trattamento non funzionava, abbiamo provato in modo diverso. E lei soffriva, aspettava e si fidava. Finché un giorno siamo stati insieme. Io e la nostra Stella, senza dolore. Prima che il dolore potesse essere corrotto, le ha tolto tutti i denti. Le sue gengive erano in uno stato drammatico, non riusciva ad aprire la bocca, non mangiava. Oggi sbadiglia pigramente, distesa sul divano, miagola con piacere quando la accarezzi e la coccoli. Beh, a meno che tu non faccia qualcosa di sbagliato, allora ti miagolerai da te... senza piacere. Stella non è una pigrone, ha un carattere, anche un po' di carattere. Non le piace la compagnia dei gatti, la sopporta a malapena. È figlia unica, le piace giocare da sola. E non ha bisogno di competizione, non è giusto quando qualcuno prende il posto sulla pancia del caregiver, LA sua! Bene, bellezze rosse pelose possono essere esigenti. Non è facile da gestire. A causa dei suoi problemi dentali, ha imparato a mangiare petto di pollo macinato. Mangia le polpette e basta, rifiuta il cibo per gatti. Beh, almeno è più economica da mantenere rispetto ai cavalli della signora Maxime, che bevevano solo "ni mixed lice". Non è facile, ma ne vale la pena. Può essere una gatta molto attaccata e a volte... una gatta con tutte le conseguenze di questa condizione. Ma sotto tutta quella superficialità, ha bisogno di tanta, tanta compassione, proprio come quella che non manca a chi legge la nostra pubblicità. Stella ha circa quattro anni, al momento è sana e può rimanere così, perché dargli la medicina è come una disciplina olimpica. Ovviamente è sterilizzata, deparassitata, vaccinata, identificata con microchip e i suoi test FIV e FeLV sono negativi. In breve, tutto è a posto, prendila e amala! *Il nostro amore per i cuccioli non ha limiti, quindi effettuiamo adozioni in Polonia e all'estero. ☎️ 500 383 928 📧
Leggi originale (pl)
Stella, jednooka gwiazda poszukuje opiekuna na wyłączność Stella przyjechała z Ukrainy. Co stało się z jej rodziną? W jaki sposób straciła oko? Możemy sobie tylko wyobrażać, ale nie chcemy. Wystarczająco dużo bólu widzieliśmy na jej pyszczku, kiedy poddawana kolejnym zabiegom walczyła o życie. Oczyszczaliśmy jej rany, goiliśmy buzię. Tygodniami, miesiącami i od nowa. Kiedy leczenie nie skutkowało, próbowaliśmy dalej, inaczej. A ona cierpiała, czekała i ufała. Aż pewnego dnia zostaliśmy razem. My i nasza Stelka, bez bólu. Zanim ból pozwolił się przekupić, zabrał kocicy wszystkie ząbki. Dziąsła były w stanie dramatycznym, nie mogła otworzyć buzi, nie jadła. Dziś ziewa leniwie rozłożona na szezlongu, pomrukując z lubością, kiedy ją głaskać i rozpieszczać. No, chyba, że zrobisz coś nie tak, wtedy sam pomruczysz... Bez lubości. Stella to nie pufa kanapowa, ma charakter, a nawet charakterek. Nie przepada za kocim towarzystwem, niechętnie je toleruje. Jest urodzoną jedynaczką, lubi bawić się sama. No i nie potrzebuje konkurencji, to nie fair, kiedy ktoś zajmuje miejsce na brzuszku opiekuna, JEJ opiekuna! Cóż, rude puszyste piękności, bywają wymagające. Nie jest łatwa w obsłudze. Przez problemy z ząbkami nauczyła się jeść mielone z kurczęcych polędwiczek. Spożywa kotleciki i już, kocią karmą gardzi. Cóż, przynajmniej jest tańsza w utrzymaniu niż konie Madame Maxime, które piły tylko „ni mieszani łyski" . Nie jest łatwa, ale jest warta zachodu. Bywa przekochaną przylepą, a bywa... Kocicą z wszelkimi reperkusjami tego stanu. Ale pod każdą postacią potrzebuje dużo, dużo serca, właśnie takiego, jakiego nie brakuje czytającym nasze ogłoszenia. Stella ma około cztery lata, obecnie cieszy się zdrowiem i oby tak pozostało, bo podawanie jej leków zakrawa na dyscyplinę olimpijską. Oczywiście, została wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona, zachipowana, a testy fiv i felv wyszły ujemne. Słowem, wszystko w porządku, tylko brać i kochać! *Nasza miłość do ślepaczków nie zna granic, dlatego prowadzimy adopcje w Polsce i poza naszym krajem. ☎️ 500 383 928 📧
Account gratuito — 10 contatti inclusi
Elencati 3 settimane fa






