Adoptuj ROX
Mieszaniec · Męskie · Szczęszyk · 3 miesiące
ROX, w schronisku przez 1953 dni Mój name to ROX, elegancki i duży mieszaniec Cane Corso, bardzo miły, który trafił do schroniska w wieku 3 miesięcy po tym, gdy został znaleziony opuszczony na ulicy, prawdopodobnie z powodu mojego problemu z poruszaniem się. W schronisku odkryli, że deformacja w moich nogach uniemożliwiająca normalne poruszanie się wynikała z syndromu nerwowego wywołującego ucisk na moje kręgosłup. Po długim odpowiednim leczeniu i terapii hydroterapeutycznej mogę teraz chodzić prawie normalnie, nie mam już żadnego leczenia i coraz bardziej cenię spacery, które nie powinny być zbyt długie. Ze wszystkimi moimi niesprawnością i znając tylko schronisko, jestem bardzo ostrożny wobec nieznanych i podejrzewam ludzi oraz innych zwierząt tego samego gatunku; ale kiedy ich poznam, staję się bardzo miły i lubię być przytulany. Ponadto jestem bardzo spokojny. Jednak nie toleruję ciepła dobrze i z powodu moich wcześniejszych problemów nerwowych długie okresy w słońcu nie są zalecane. Od kilku miesięcy jestem przekonany, że spacery poza schroniskiem z wolontariuszami, którym ufałem, mogą być przyjemne, co umożliwia mi lepsze chodzenie i zdobycie pewności siebie; tak, to prawda, naprawdę to lubię! Jestem jeszcze młody, więc mam dużo do odkrycia, krok po kroku. Niestety nigdy nie znałem ciepła i czułości domu, więc czekam niecierpliwie na moich przyszłych właścicieli, którzy będą mieć serce i czas, by mnie opiekować się całą swoją czułością i łaską, by w końcu być szczęśliwy; oddam wam to dobrze! Jak możesz zauważyć, jestem wielkim miśkiem pełnym motywacji.
Czytaj oryginał (fr)
Rox, au refuge depuis 1980 jours Je m’appelle Rox, beau et grand croisé Cane Corso très attachant arrivé à 3 mois au refuge après avoir été trouvé abandonné dans la rue sûrement à cause de mon souci de mobilité. Au refuge, ils ont découvert que la malformation que j’avais aux pattes m’empêchant de me mouvoir normalement, était dûe à un syndrome neurologique qui consistait à comprimer ma moelle épinière. Après un long traitement adapté et de la kiné aquatique, je marche aujourd’hui presque normalement, je n’ai plus de traitement et j’apprécie de plus en plus les balades qui ne doivent pas être trop longues. Avec tous mes malheurs et le fait que je n’ai connu que le refuge, je suis assez craintif de l’inconnu et méfiant envers l’humain et mes congénères ; mais quand je connais, je deviens très câlin et j’adore me faire papouiller. De plus, je suis très calme. Par contre je supporte mal la chaleur et du fait de mes anciens soucis neurologiques, les longues périodes au soleil me sont déconseillées. Depuis plusieurs mois, je me suis laissé convaincre que les balades à l’extérieur du refuge pouvaient être sympas avec les bénévoles en qui j’ai confiance, ce qui me permet de marcher de mieux en mieux et de gagner en confiance ; et oui, c’est vrai, j’aime bien ! Je suis encore jeune donc j’ai encore plein de choses à découvrir, petit à petit. Je n’ai malheureusement jamais connu la douceur et la chaleur d’un foyer, j’attends donc impatiemment mes futurs maîtres qui auront le cœur et le temps de s’occuper de moi avec toute leur douceur et leur bienveillance pour enfin être heureux ; je vous le rendrai bien ! Vous l’aurez compris, je suis un gentil gros nounours plein de motivation.
Bezpłatne konto — 10 kontaktów wliczonych
Zarejestrowane 2 miesiące temu






