TIDŻEJ adoptieren
Mischling · Unbekannt · Senior · 9 Jahre
Geboren im Jahr 2017 Es ist an der Zeit, glücklich und zufrieden zu verkünden, dass die vorherige Beschreibung von Tidzej „in den Müll werfen“ lautete! Warum? Weil sie veraltet ist. Unser kleines nervöses Tier, das monatelang nicht aus dem Zwinger laufen wollte, hat nach dem Umzug in einen ruhigeren Ort langsam angefangen, Spaziergänge zu machen. Dies war eine lange Phase von mehreren Monaten, um sich an die Leine zu gewöhnen. Derzeit trägt TIDŻEJ permanente Halsbänder, und das Anbringen der Leine bereitet ihm immer noch Stress, aber der Spaziergang selbst ist bereits ein großes Vergnügen. Auf Waldwegen schnüffelt er begeistert, läuft mit einem fröhlich wedelnden Schwanz (und er hat ein wunderschönes Fell) und reagiert zunehmend gut auf Rufe und Kontakte mit Menschen. Auf einer langen Leine geht er ohne Probleme. Er beachtet Läufer und Radfahrer gleichgültig, reagiert jedoch impulsiv auf andere Hunde, wobei diese Reaktionen durch Ablenkung verkürzt werden können. Nach einem Spaziergang beruhigt sich TIDŻEJ und wird dann bereit, sich kuscheln, auf den Schoß des Pflegers klettern und mit Gummispielsachen spielen, die er liebt. Wir wissen nicht, welche Beziehungen er zu Menschen in seinem vorherigen Leben vor dem Tierheim hatte, aber er brauchte viel Zeit, um wieder zu vertrauen und zu glauben, dass niemand ihn verletzen will. TIDŻEJ hat bereits seine Zeit verbracht (zuerst in einem kommunalen Zwinger, jetzt in einem Tierheim) – zwei Jahre sind vergangen. Es ist an der Zeit, dass er endlich normal neben einem Menschen leben kann und nie wieder von Gittern oder Ketten eingeschränkt wird.
Original lesen (pl)
Rok urodzenia: 2017 Nadszedł czas, kiedy z radością i satysfakcją możemy obwieścić, że poprzedni opis Tidżeja „wyrzucamy do kosza”! Dlaczego ? Ponieważ jest nieaktualny. Nasz lękusek, odmawiający przez wiele miesięcy opuszczenia kojca, po zmianie miejsca na spokojniejsze, zaczął powoli wychodzić na spacery. To był długi, kilkumiesięczny etap oswajania ze smyczą. Obecnie Tidżej ma na stałe założone szelki, a moment podpięcia linki jeszcze go stresuje, natomiast sam spacer jest już ogromną przyjemnością. Na leśnych ścieżkach węszy z ekscytacją, biega z radośnie falującym ogonem (a kitę ma piękną) i coraz lepiej reaguje na przywołanie i kontakt z człowiekiem. Na długiej lince chodzi bez zarzutu. Obojętnie mija biegaczy i rowerzystów, natomiast na psy reaguje impulsywnie, jednak odwracając jego uwagę, można te reakcje skrócić. Po spacerze Tidżej wycisza się i wtedy staje się skory do przytulania, wdrapywania na kolana opiekuna i zabawy gumowymi zabawkami, które uwielbia. Nie wiemy, jakie relacje z człowiekiem miał w poprzednim, przedschroniskowym życiu, ale potrzebował dużo czasu, żeby na nowo zaufać i uwierzyć, że nikt nie chce go skrzywdzić. Tidżej swoje już wysiedział (najpierw w gminnym kojcu, teraz w schronisku) – tak umknęły mu dwa lata. Pora, aby nareszcie zaczął normalnie żyć przy boku człowieka i by już nigdy nie ograniczały go żadne kraty ani łańcuch.
Kostenloses Konto — 10 Kontakte inklusive
Eingestellt vor 3 Wochen






