Adoptar a DŻEKI
Macho · Senior · 10 años
PERRO DŻEKI OK. 10 AÑOS 616093900209086 (232/25) TAMAÑO: MEDIANO VACUNAS: SÍ MICROCHIPS: 34 Soy Dżeki. Fui dejado en la naturaleza, solo, en silencio, sin nadie que me abrace o me diga que todo estaría bien. De allí terminé en el refugio para animales. Soy un perro que ama a las personas con todo mi corazón. Tan pronto como veo a una persona, mi cola se mueve sola, como si tuviera su propio motor. Me gusta estar cerca, me gustan los paseos, el cariño y los momentos compartidos. En la correa, lo hago bastante bien, solo dime a dónde vamos, y felizmente iré. Incluso fui a una gran salida con voluntarios y personal al centro comercial Morena. Había tantos olores, ruidos y nuevas caras. ¡Y me acerqué tranquilamente a la gente, incluso a las más pequeñas, porque los niños son geniales! Todos dijeron que era muy educado y amigable. Y yo estoy de acuerdo. Pero hay algo que debo admitir... los gatos me interesan mucho. Demasiado. Realmente quiero perseguirlos, así que probablemente no sería una buena opción para un hogar con un gato. No quiero lastimar a nadie, simplemente no puedo calmarme cerca de ellos. Ahora estoy esperando a mi persona. Alguien que no vea solo un perro abandonado en la naturaleza, sino un perro con un gran corazón que quiere dárselo a alguien. Si me das una oportunidad, te prometo que seré tu amigo más leal.
Leer original (pl)
PIES DŻEKI OK. 10 LAT 616093900209086 (232/25) WIELKOŚĆ: ŚREDNI SZCZEPIENIA: TAK BOKS: 34 Nazywam się Dżeki. Zostałem pozostawiony w pustostanie – sam, po cichu, bez nikogo, kto mógłby mnie przytulić czy powiedzieć, że wszystko będzie dobrze. I stamtąd trafiłem do schroniska. Jestem psem, który kocha ludzi całym sercem. Kiedy tylko widzę człowieka, ogon sam mi się macha, jakby miał własny silnik. Lubię być blisko, lubię spacery, głaski, wspólne chwile. Na smyczy radzę sobie całkiem nieźle – wystarczy powiedzieć, gdzie idziemy, a ja pójdę z radością. Byłem nawet z wolontariuszami i pracownikami na dużym wyjeździe – do centrum handlowego na Morenie. Tyle tam było zapachów, gwaru i nowych twarzy! A ja spokojnie podchodziłem do ludzi, nawet do tych najmniejszych, bo dzieci są fajne. Wszyscy mówili, że jestem bardzo grzeczny i przyjazny. I ja się z tym zgadzam. Tylko jedną rzecz muszę przyznać… koty bardzo mnie interesują. Aż za bardzo. Bardzo chciałbym je gonić, więc raczej nie nadaję się do domu, w którym mieszka taki futrzak. Nie chcę nikomu zrobić krzywdy – po prostu nie potrafię się przy nich uspokoić. Teraz czekam na swojego człowieka. Takiego na zawsze. Kogoś, kto zobaczy nie tylko psa porzuconego w pustostanie, ale psa, który ma ogromne serce i chce je komuś oddać. Jeśli dasz mi szansę, obiecuję, że będę Twoim najwierniejszym przyjacielem.
Cuenta gratuita — 10 contactos incluidos
Publicado la semana pasada



