Adopter Pirat
Croisé · Inconnu · Adulte · 5 ans
Le 5 novembre 2021, j'ai été rendu au refuge selon l'accord avec le personnel du refuge pour animaux. Malgré l'amour qui s'est développé lors de l'adoption entre moi et mon propriétaire, il n'était pas possible de gérer ma réactivité. Malheureusement, il y avait de nombreux défauts du côté du propriétaire. Je réagissais clairement aux situations qui changeaient constamment. Il n'y avait aucune monotonie pendant cette période, ce qui aurait pu me calmer. Mon propriétaire m'a emmené au travail car il savait combien d'heures passées à la société. Par conséquent, il ne voulait pas me laisser seul à la maison. De nombreux incidents ont eu lieu où l'employé de la société, le client, et même les invités à la maison ont souffert à cause de moi. Je réagis très mal aux changements, ce qui provient de mon passé instable, manque de confiance en moi, peur. Manque d'introduction correcte, de cohérence dans les actions et de travail sur le comportement perturbé. Certainement, pour des raisons de sécurité, je ne dois pas vivre avec des enfants. 10.11.2021 Je vais dans une nouvelle maison à Gliwice :-) 14.02.2021 Bonjour ! Je m'appelle Pirat ! Je suis encore un petit chien, très jeune, de moins d'un an. J'ai été amené au refuge pour animaux suite à une intervention près de Ks. Tomeczka, où j'étais censé errer sans surveillance. Le lendemain, le refuge a reçu des informations selon lesquelles mon propre propriétaire m'avait jeté dehors dans le froid car elle voulait se débarrasser de moi. Et elle a même signalé mon errance. Une triste vérité ! Je suis encore un chiot, comment aurais-je pu faire face ? J'ai besoin de quelqu'un pour m'élever, pas de me laisser au hasard. La vérité est que je suis sauvage, je suis dynamique et parfois pendant le jeu je gratte ou mords accidentellement. Mais ! J'ai aussi mes droits. Sans aucun exercice physique, un tel boulet énergique comme moi peut devenir frustré, détruire, embêter. Car mes besoins n'ont pas été satisfaits. Personne n'a travaillé avec moi pour marcher correctement en laisse, je m'apprête lentement - je ne peux pas le faire seul, et là sans un accompagnateur qui me dirait ce qui est permis et ce qui ne l'est pas. J'ai les vaccins à jour, vermifugé. J'ai également été pucé, je suis déjà après l'opération de stérilisation.
Lire l'original (pl)
5 listopada 2021 roku zostałem zwrócony z powrotem zgodnie z porozumieniem personelu schroniska. Mimo największej miłości, która pojawiła się w czasie adopcji między mną a moim właścicielem, nie dało się poradzić z moim przebodźcowaniem. Niestety doszło do wielu niedociągnięć ze strony właściciela. A ja ewidentnie reagowałem na sytuacje, które co chwilę się zmieniały. Nie było przez ten okres monotonii, która wpłynęłaby na mnie uspakajająco. Mój właściciel zabierał mnie ze sobą do pracy, ponieważ zdawał sobie sprawę z ilości godzin spędzanych w firmie. Dlatego nie chciał zostawiać mnie w domu. Doszło do wielu zdarzeń w których ucierpiał przeze mnie pracownik firmy, klient. A nawet goście w domu. Bardzo źle reaguję na zmiany, wynika to z mojej niestabilnej przeszłości, braku pewności siebie, lęku. Braku odpowiedniego wprowadzenia, konsekwencji w działaniu i pracy nad zaburzonymi zachowaniami. Z pewnością dla bezpieczeństwa nie powinienem mieszkać z dziećmi. 10.11.2021 Jadę do nowego domku w Gliwicach :-) 14.02.2021Cześć! Nazywam się Pirat! Jestem jeszcze małym, młodziutkim niespełna rocznym psem.Do schroniska zostałem przywieziony z interwencji z okolic Ks. Tomeczka, po której rzekomo krążyłem bez nadzoru. Następnego dnia do schroniska dotarła informacja o tym, że własna właścicielka wyrzucała mnie na te mrozy, bo chciała się mnie pozbyć. I sama zresztą zgłosiła moją tułaczkę. Przykre prawda! Jestem jeszcze psim dzieckiem, jak ja miałem sobie radzić?! Potrzebuję kogoś kto mnie wychowa, a nie pozostawi na pastwę losu. Prawda jestem żywiołowy, jestem ruchliwy i czasem przy zabawie niechcący podrapię albo przejadę ząbkami.. Ale! Mam do tego jeszcze prawo. Z pewnością przy minimalnej aktywności fizycznej taka bomba energetyczna jak ja, może się frustrować, niszczyć, dokuczać. Bo moje zapotrzebowanie nie zostało spełnione. Nikt też nie pracował bym ładnie chodził na smyczy, powoli dojrzewam - sam sobie z tym nie radzę, a tu jeszcze bez opiekuna, który mi powie co wolno, a czego nie. Posiadam aktualne szczepienie, odrobaczenie. Zostałem również zaczipowany, jestem już po zabiegu kastracji.
Compte gratuit — 10 contacts inclus
Annoncé le mois dernier






