Adopter Yeter
Kryssbrett · Hunn
Hi, this is Yeter! You know, life can be unpredictable... Still, on February 22, 2025, I was running after a beautiful female dog near the roundabout on W. Walewskiego street, and shortly after... boom! She went back home, and me? I ended up in an animal shelter. And here I am now - a black, scruffy gentleman, a few years old bachelor with a somewhat mysterious past. The animal shelter placed an ad, but no one has come forward for me. Maybe I've been lost for a long time, or maybe... I never had a real home? It's hard to say, but I know one thing - I would really like to have someone who loves me and never leaves me. There are scars on my body, so I will get a full check-up just in case, because maybe my life wasn't that easy. They say I walk a bit differently, but it doesn't bother me at all - I can still go for beautiful walks! And I really walk nicely, because leash is not a problem for me. I'm well-behaved, but the animal shelter... well, it's not the place for me. I feel uncomfortable here, a bit unsure, so I need some time to open up. But give me a moment, and you'll see that I have a lot of warmth and love inside. I'm clean, have up-to-date vaccinations and deworming, and soon I will be spayed/neutered. Maybe it's you who will give me a chance for a new, better life? I'm looking for a calm, patient person who will show me that the world can be good and safe. Adopt me?
Les original (pl)
Cześć, tu Yeter! Wiecie, życie bywa nieprzewidywalne… Jeszcze 22 lutego 2025 roku biegałem za piękną suczką w okolicach ronda na ul. W. Walewskiego, a chwilę później… bum! Ona wróciła do domu, a ja? Ja trafiłem do schroniska. I tak oto jestem tu – czarny podpalany dżentelmen, kilkuletni kawaler o nieco tajemniczej przeszłości. Schronisko zrobiło ogłoszenie, ale nikt się po mnie nie zgłosił. Może zgubiłem się już dawno, a może… nigdy nie miałem prawdziwego domu? Trudno powiedzieć, ale wiem jedno – bardzo chciałbym mieć kogoś, kto mnie pokocha i już nigdy nie zostawi. Na moim ciele są blizny, więc na wszelki wypadek dostanę komplet badań, bo może moje życie nie było takie łatwe. Podobno trochę inaczej układam łapki, ale to mi w niczym nie przeszkadza – wciąż mogę chodzić na piękne spacery! A chodzę naprawdę ładnie, bo smycz to dla mnie nie problem. Jestem grzeczny, ale schronisko… no cóż, to nie miejsce dla mnie. Czuję się tu nieswojo, trochę niepewnie, dlatego potrzebuję czasu, żeby się otworzyć. Ale daj mi chwilę, a zobaczysz, że mam w sobie mnóstwo ciepła i miłości. Jestem czyściutki, mam aktualne szczepienia i odrobaczenia, a niedługo czeka mnie kastracja. Może to właśnie Ty dasz mi szansę na nowe, lepsze życie? Szukam spokojnego, cierpliwego człowieka, który pokaże mi, że świat może być dobry i bezpieczny.Adoptujesz mnie?
Gratis konto — 10 kontakter inkludert
Listet forrige måned






