Adoptuj MORFEAS
Mieszaniec · Męskie · Dorosły · 7 lata
Kiedy czuje się bezpiecznie i swobodnie, uśmiecha się do Ciebie. To ten piesi uśmiech, bardzo rzadki, w którym podnosi górne udo, aby pokazać zęby i dziąsła, lekko unosząc głowę. Kiedy nie czuje się komfortowo, co dzieje się często, chowa ogon między nogi i zamarza, nie wiedząc jak sobie poradzić z tym, co go zdenerwuje. Nasz Morfeas urodził się na ulicy, z matką, która usiłowała utrzymać go i jego rodzeństwo ciepło i bezpiecznie pod samochodem. Wyrósł w schronisku. To jest to, co zna, i nic więcej. Nie jest to pies, który przywita Cię machaniem ogonem, ani taki pies, którego zabierzesz do domu i od razu poczujesz, że zmieniłeś jego życie. Najprawdopodobniej najpierw siedzieć będzie w rogu, strach i zakłopotanie, chcąc pozostać tam, dopóki nie zrozumie, co się dzieje. Otwiera się powoli, z cierpliwością i spójnością. Po tygodniu, może dwóch lub trzech, może delikatnie machnąć ogonem. Po miesiącu, może dwóch lub trzech, pokaże Ci swojego uśmiechu. W pewnym momencie stanie się najważniejszą, najbardziej cenioną, najbardziej kochaną obecnością w jego życiu. I wtedy poczujesz, że naprawdę pomógł Ci, że zmieniłeś jego życie, że podjąłeś najlepsze decyzję, jaką ktoś kiedykolwiek podjął dla niego.
Czytaj oryginał (en)
When he feels safe and at ease, he smiles at you. It’s that canine smile, quite rare, where he lifts his upper lip to show his teeth and gums, tilting his head slightly upward. When he doesn’t feel comfortable, which happens often, he tucks his tail between his legs and freezes, unsure of how to handle whatever is making him anxious. Our Morfeas was born on the street, with his mother trying to keep him and his siblings warm and safe under a car. He grew up in the shelter. That’s what he knows, and very little else. He’s not the kind of dog who will come to greet you with a wagging tail, and he’s not the kind of dog you’ll take home and immediately feel that you’ve changed his life. Most likely, at first, he will sit in a corner, scared and confused, wanting to stay there until he understands what’s going on. He will open up slowly, with patience and consistency. After a week, maybe two or three, he might timidly wag his tail. After a month, maybe two or three, he will show you his smile. At some point, you will become the most important, the most valuable, the most beloved presence in his life. And that’s when you’ll feel that you truly helped him, that you changed his life, that you made the best decision anyone has ever made for him.
Zarejestrowane 3 miesiące temu






