Przejdź do treści
TailHarbor
← Wróć do wyników
Raczej adoptowany

Adoptuj Témoignage d’adoption du chaton SHIRIN

Mieszaniec · Nieznane · Dorosły · 7 lata

Testymentarz adopcji kociątka SHIRIN opublikowany 23 grudnia 2019 21 grudnia 2021 przez Brigit Ex Piękna, przemianiona na Shirin, ta młoda pani znalazła super rodzinę z kotami i miłością do dzielenia się nią... Testymentarz adopcji kociątka SHIRIN: Adoptowano w wieku 3 miesięcy wczesnym 2016 roku wraz z kotem domowym "Loulou Cracra", Shirin została uratowana razem z matką i braciem i siostrą po dzikim zaprzepaszczaniu. Przedstawienie Shirin nowej rodzinie adoptującej: Cześć, cześć! Jestem Sweetie, no... teraz nazywam się Shîrîn. To to samo, ale w innym języku: oznacza "słodka czekolada". Idealnie, lubię ciasta! Byłam adoptowana w wieku 3 miesięcy ponad rok temu, ale... Teraz, gdy dobrze znam moją nową rodzinę, mogę powiedzieć Ci o moim nowym życiu. Wszystko zaczęło się w skrzynce pocztowej Corinne (Jest to jej rodzina opiekunka, tak, jestem ciekawą...) e-mail. Byli ludzie, którzy pisali, że chcą adoptować kociątka i znaleźli mnie bardzo fajną. No, mieli rację. Ale Corinne i inne anioły opiekuńcze Stowarzyszenia czytały dziesiątki wiadomości e-mail codziennie od osób, które mówili, że koty i kociątka są bardzo fajne. No, byli tacy, którzy podjęli wysiłek, napisali prawdziwy mail motywacyjny. Dlatego Corinne zadzwoniła do nich: zapytała ich o wiele pytań. Na końcu telefonu Vic (moja nowa pani) wyjaśniła, że ma jednego dużego kota i nie chce, żeby się smucił. Opisała charakter dużego kota i Corinne wydawała się myśleć, że może pasować do mnie. Dlatego zaproponowała Vic i Spidermana, by przeprowadzili wprowadzenie. Przyjechałam jednej wieczorem, aby odwiedzić to, co mogłoby być moim nowym domem. No, gdy Corinne otworzyła moją torbę, naprawdę nie chciałam się przenieść, byłam ciepła i śpiąc spokojnie. W końcu, duże nieznane ręce wyciągnęły mnie: było to Spiderman. Następnie Loulou Cracra (duży szary kot) przyszedł, żuchnęła trochę, tylko dla pokazu: byłam małą szprycą, wiesz... Musiałam upewnić się, że jestem szanowana! W przeciwnym razie, duży kot był bardzo miły, nawet pozwolił mi jeść jego kotlety. Myślę, że Corinne była zachwycona. Tak jak Vic i Spiderman? Tsss... mówisz, zdobyłam ich od razu. Idź górą Przyjazd Shirin do nowego domu: Dziesięć dni później, przyjechałam na dobre! Zajęło mi godzinę, by się uspokoić... I wtedy zaczęłam mruczeć, grać, delikatnie zakłócać mojego nowego przyjaciela. Wieczorem zajęłam swoje łóżko, dałam dużo objęć. Vic i Spiderman powiedzieli, że nigdy nie widzieli kociątka tak dobrze wychowanego: oczywiście, byłam wychowywana przez dwóch wspaniałych matek: Matka Kot (Saphir - adoptowana z jednym z jej kociąt - opowieść do przeczytania tutaj) i Corinne (jeden z naszych lojalnych wolontariuszy). W każdym razie, kompletnie ufałam moim darczyńcom, oni zobowiązywali się do śledzenia ewolucji relacji między Loulou Cracra a mną: jeśli miałoby być najmniejszy problem, Corinne szybko przyjechałaby po mnie... Ale w rzeczywistości, Corinne miała rację, to świetnie!! Z Loulou Cracra, to idealnie: nigdy nie kłóciłyśmy się i teraz on gra ze mną jak szaleńczy. Robię malutki czar, kiedy chcę spać obok niego, i boom, to załatwione. Moje ludzkie? No, są proste, zakochane w nas - i my korzystamy z tego całkowicie (żartobliwe mruczenie... ahahahh). Od czasu Vic, nie przestała promować Stowarzyszenia. (Dziękuję!!) Nawet mój nowy weterynarz podchwycił poważność dziewczyn ze stowarzyszenia, zarówno pod kątem uwagi, jak i stanu zdrowia: my, koty i kociątka z Szkoły Drancy, są szczepione, ale także testowane na wszystkie złe choroby, które mogą nas dotknąć. Żadnych niespodzianek! Rok i pół po mojej adopcji, nie zmieniłam się znacząco. Jestem bardzo głośną dużą dziewczyną, mam wiele energii, lubię grać, robić małe szpetne rzeczy i wielkie wybuchy, które robią wszystkich wokół mnie śmiech. Jestem komiczna, ale też bardzo serdeczna - porada wszystkim moim przyjaciołom kotom: to staranne równowaga, żeby uzyskać to, czego chcesz od ludzi! To wszystko, to wszystko... Przed powrotem do moich ulubionych małych szpetnych rzeczy, chciałabym powiedzieć tysiąc razy dziękuję Corinne: za powitanie, za pocałunki, za opiekę przeze mnie, i za nadal pytanie o mnie, mimo odległości. Mia! Shîrîn/Sweetie Idź górą Udostępnij: Kliknij, aby wydrukować (otwiera nowe okno)

Czytaj oryginał (fr)

Témoignage d’adoption du chaton SHIRIN Publié le 23 décembre 201921 décembre 2021 par Brigit Ex Sweetie rebaptisée Shirin cette jeune demoiselle a trouvé une super famille d’adoption pleine de chats et d’amour à partager… Le témoignage de l’adoption du chaton SHIRIN : Adoptée à 3 mois début 2016 avec le chat de la maison « Loulou Cracra », Shirin a été sauvée avec sa mère et ses frères et sœurs après un abandon sauvage. La présentation de Shirin à sa nouvelle famille d’adoption : Bonjour, bonjour ! Moi c’est Sweetie, enfin… maintenant je m’appelle Shîrîn. C’est la même chose mais dans une autre langue : ça veut dire « douceurs et sucreries ». Ça tombe bien, moi, les pâtisseries… j’adore ça ! J’ai été adoptée à 3 mois il y a déjà plus d’un an mais… Maintenant que je connais bien ma nouvelle famille, je peux vous raconter ma nouvelle vie. Tout a commencé dans la boîte mail de Corinne (Sa Famille d’Accueil, Eh oui, je suis une curieuse…). Il y a des gens qui lui ont écrit pour dire qu’ils voulaient adopter un chaton et qu’ils me trouvaient super mimi. Là, en ce qui me concerne, ils marquaient un point. Mais Corinne et les autres anges gardiens de l’Association, ils en lisent des dizaines par jour, des mails où les gens disent que nous, les chats et les chatons, on est super mignons. Bon, ces gens-là, avaient fait un effort, ils avaient fait un vrai mail de motivation. Alors Corinne, elle a appelé les gens : elle leur a posé pleeeeiiin de questions. A l’autre bout du fil, Vic (c’est ma nouvelle maîtresse) a expliqué qu’elle avait un grand chat unique et qu’elle ne voulait pas qu’il devienne triste. Elle a décrit le caractère du grand chat et Corinne a eu l’air de penser que ça pourrait coller avec moi. Du coup, elle a proposé à Vic et Spiderman de procéder aux présentations. J’suis arrivée un soir pour visiter ce qui pourrait être ma nouvelle maison. Bon, quand Corinne a ouvert mon sac, j’avais pas trop envie de bouger, j’étais bien au chaud, je dormais tranquille. Finalement de grandes mains inconnues m’ont extirpée : c’était Spiderman. Après, Loulou Cracra (c’est un grand chat gris), est venu me voir, je l’ai un peu grogné, pour la forme : j’étais une crevette quoi… fallait bien que je me fasse respecter ! Sinon, il était plutôt sympa le grand chat, il m’a même laissée manger ses croquettes. Je crois que Corinne était emballée. Tout comme Vic et Spiderman ? Tsss…. tu parles, je les ai conquis tout de suite Aller en haut L’arrivée de Shirin dans son nouveau foyer : Dix jours plus tard, j’ai débarqué pour de bon ! Il m’a fallu une heure pour me détendre… Et puis j’ai commencé à ronronner, à jouer, à embêter mon nouveau copain gentiment. Le soir, j’ai pris possession de mon lit, j’ai fait des câlins à gogo. Vic et Spiderman ont dit qu’ils n’avaient jamais vu chaton aussi bien dans ses pattes : ben oui, normal, j’ai été élevée par deux mamans formidables : Maman Chat (Saphir – adoptée avec un de ses petits – témoignage à lire ici) et Corinne (une de nos fidèles bénévoles). De toute façon, je faisais entièrement confiance à mes bienfaitrices, elles s’étaient engagées à se tenir au courant de l’évolution des relations entre Loulou Cracra et moi : s’il y avait eu le moindre accroc, Corinne, revenait me chercher fissa… Mais en fait, Corinne avait raison, c’est super !! Avec Loulou Cracra, c’est nickel : on ne s’est jamais battus et maintenant il joue avec moi comme un petit fou. Je lui fais un peu de charme quand je veux dormir près de lui et hop, c’est gagné. Mes humains ? Bah eux, c’est simple, ils sont amoureux de nous – et on en profite bien (miaulement sardonique… ahahahh). Depuis Vic, elle n’arrête pas de faire de la pub pour l’Association. (Merci !!) Même ma nouvelle vétérinaire a salué le sérieux des filles de l’association, tant au niveau de l’attention portée aux conditions du placement qu’au niveau sanitaire : nous, les chats et chatons de l’Ecole de Drancy, nous sommes vaccinés mais aussi testés pour toutes les moches maladies qui peuvent nous atteindre. Pas de mauvaise surprise ! Un an et demi après mon adoption, je n’ai guère changé. Je suis une grande, grande bavarde, j’ai une pêche d’enfer, j’adoooore jouer, faire des petites bêtises et des gros caprices, qui font rire tout le monde autour de moi. Je suis un clown, mais je suis aussi très câline – conseil à tous mes potes félins : c’est un savant dosage pour faire ce que l’on veut des humains ! Voilà, voilà… Avant de retourner à mes petites bêtises favorites, je voudrais encore dire mille fois merci à Corinne : pour son accueil, pour ses bisous, pour avoir pris soin de moi, et pour prendre encore de mes nouvelles, malgré la distance. Mia !Shîrîn/Sweetie Aller en hautPartager : Imprimer(ouvre dans une nouvelle fenêtre) Imprimer Envoyer un lien par e-mail à un ami(ouvre dans une nouvelle fenêtre) E-mail J’aime ça :J’aime Chargement… Articles similaires

Rozmiar
Mniejszy
Wiek
Dorosły · 7 lata
Lokalizacja
🇫🇷Francja
Schronisko
École du Chat de Drancy
Opiekuje się nim École du Chat de Drancy · FrancjaMieszaniec

Zarejestrowane 3 miesiące temu

Możesz też polubić

Więcej podobnych zwierząt

Duduś, male senior Mixed Breed for adoption at Fundacja Niechciane i Zapomniane SOS Zwierząt (Łódź)

Duduś

Mieszaniec

10 lataMęskie
Halinka,  puppy Mixed Breed for adoption at Fundacja Niechciane i Zapomniane SOS Zwierząt (Łódź)

Halinka

Mieszaniec

6 miesiąceNieznane
Levis, male Mixed Breed for adoption at Fundacja Niechciane i Zapomniane SOS Zwierząt (Łódź)

Levis

Mieszaniec

Męskie

Więcej z École du Chat de Drancy

Témoignage de la famille d’adoption du chat Crapule,  6yo Mixed Breed for adoption at École du Chat de Drancy

Témoignage de la famille d’adoption du chat Crapule

Mieszaniec · mniejszy

6 lataNieznane
Témoignage de la famille d’adoption du chat Gaïa,  6yo Mixed Breed for adoption at École du Chat de Drancy

Témoignage de la famille d’adoption du chat Gaïa

Mieszaniec · mniejszy

6 lataNieznane
Témoignage de l’adoption du chaton ZOULOU,  senior Mixed Breed for adoption at École du Chat de Drancy

Témoignage de l’adoption du chaton ZOULOU

Mieszaniec · mniejszy

9 lataNieznane