Maksiu adoptieren
Mischling · Männlich
Hallo, ich bin Maksiu. Das Leben in der menschlichen Welt ist für mich noch immer etwas Science Fiction. Stadt? Was ist das? Loud, seltsam, voller Dinge, die ich nicht kenne – es ist ein bisschen beängstigend. Leaash? Was ist das? Menschen? Okay, langsam beginne ich zu verstehen, dass manche Nahrung bringen und mich nicht verletzen wollen. Das ist schön. Meine Begleiter haben sich bereits an die neuen Umstände gewöhnt – ich habe noch einige Schwierigkeiten… Ich bin immer noch etwas vorsichtig, weil mein ganzes Leben bis jetzt ziemlich trübe aussah… Aber ich mache Fortschritte. Ich schaue, ich höre, ich analysiere – langsam schließe ich diese menschliche Welt zusammen. Wenn Sie mich adoptieren möchten, müssen Sie viel Geduld, etwas Humor und Sie müssen bereit sein, dass ich manchmal bei Angst beißen könnte – also achten Sie auf Ihre Hände! Es ist am besten, wenn Sie Erfahrung mit solchen verlorenen Hunden wie mir haben. Wenn Sie nicht vor Herausforderungen Angst haben und bereit sind, ein Projekt namens „Vom Wild zum Freund“ zu übernehmen – vielleicht sollten wir uns treffen? Aber ich warne Sie – es wird keine schnelle Aktion sein. Ich werde nicht sofort in Ihre Arme springen, ich werde nicht Ihr bester Freund vom ersten Tag an sein. Aber wenn Sie mir Zeit geben… wer weiß? Vielleicht eines Tages schaue ich auf Sie und denke: „Okay, Mensch. Du bist wahrscheinlich ziemlich cool.“ Es wäre schön, wenn ich mit einem coolen weiblichen Hund leben könnte – es ist einfacher mit Gesellschaft, ich fühle mich sicherer. Die Leute aus dem Tierheim sagen, dass man vor der Adoption kommen muss, um mein Vertrauen zu gewinnen. Unsere Gegend ul. Ściegiennego 20325-116 Kielce Diese Seite verwendet Cookies gemäß den Einstellungen Ihres Browsers.
Original lesen (pl)
Cześć, jestem Maksiu. Życie w ludzkim świecie to dla mnie wciąż coś w rodzaju science fiction. Miasto? A co to? Głośne, dziwne, pełne rzeczy, których nie znam - trochę to przerażającę. Smycz? A co to? Ludzie? No dobra, powoli zaczynam rozumieć, że niektórzy przynoszą jedzenie i nie chcą mnie skrzywdzić. To miłe. Moi towarzysze już przyzwyczaili się do nowych okoliczności – ja nadal mam trudności… Jestem jeszcze trochę nieufny, bo całe moje życie wyglądało do tej pory dość kiepsko… Ale robię postępy. Patrzę, słucham, analizuję – powoli składam ten ludzki świat do kupy. Jeśli chciałbyś mnie adoptować, to musisz mieć w sobie sporo cierpliwości, trochę sprytu i musisz być nastawiony na to, że czasami mogę ugryźć, jak się czegoś wystraszę – więc uważaj na ręce! Najlepiej, jeśli masz doświadczenie z takimi zagubionymi psami jak ja. Jeśli nie boisz się wyzwań i masz ochotę na projekt pod tytułem „od dzikusa do przyjaciela” – to może właśnie my powinniśmy się poznać? Ale ostrzegam – to nie będzie szybka akcja. Nie wskoczę Ci od razu na kolana, nie będę od pierwszego dnia Twoim najlepszym kumplem. Ale jeśli dasz mi czas… kto wie? Może kiedyś spojrzę na Ciebie i pomyślę: „Okej, człowieku. Chyba jesteś całkiem spoko”. Fajnie by było, jakbym mógł zamieszkać z jakąś fajną suczką – w towarzystwie jest mi łatwiej, czuję się pewniejszy. Człowieki ze schroniska mówią, że przed adopcją trzeba do mnie przychodzić i zdobyć moje zaufanie. ul. Ściegiennego 20325-116 Kielce Ta strona używa cookiezgodnie z ustawieniamiTwojej przeglądarki.Czytaj więcej
Eingestellt vor 3 Monaten






