Adopter Max
Kryssbrett · Hann
This story concerns Maks. The dog who AGAIN found himself behind shelter bars and AGAIN for his innocence. He was surrendered. Why? Because a child had entered the picture. The child wasn't a surprise that could have shocked anyone. The child was already on the way when the young couple came to us looking for a family dog. Yes, we know, it's a difficult situation. We want to find Maks a new home, but such adoptions are fraught with great risk. Common sense suggests that the arrival of a new family member might result in "re-homing" Maks to a second place. A little person entering the family naturally draws all the attention and takes up the family's time. However, we believed that the young couple understood this obvious situation. After all, we talked about the future, about how they planned to organize their lives when a little person appeared on the scene, and where there would be room for a dog. In theory, everything seemed to fit. We wanted to give Maks the chance to live in a home so much that we decided to take the risk and place him for adoption. Unfortunately, it was a mistake. Reality surpassed our imaginations. Hopes for a happy life crumbled after a year and three months. The call to the animal shelter left no illusions. Maks is back. Our offers of help, attempts to find a solution to the existing situation, did not help. The dog was no longer needed, and to make matters worse, he became a burden in daily life. In a short time after the child's birth, Maks was relegated to the backyard. Maks completely did not understand this. Abandoned by a human, without attention and the warmth of a home, he sat under the door, unable to get inside. Over time, he became frustrated, scratching at the door and barking. He became a burden to the family, which was already occupied with its affairs. Maks was unnecessary. Now, again, he is in a shelter box, not understanding anything. After all, Maks is a really wonderful dog. Gentle, affectionate, and happy. He gets along with calm dogs and is happy to go for walks. He has a lot of energy that he could share with at least a few people. All Maksio needs is a person and a home. We are looking for a place where he will have the opportunity to live continuously with a caregiver. Maksio doesn't like being alone, and this must be taken into account. If you are able to take care of Maks fully—call. Maksio is waiting and ready to change his address right away. We are waiting for your home.
Les original (pl)
Ta historia dotyczy Maksia. Psa, który ZNOWU trafił za schroniskowe kraty i znowu za niewinność. Został oddany. Dlaczego? Bo w życiu pojawiło się dziecko. Dziecko nie było niespodzianką, która kogokolwiek mogła zaskoczyć. Dziecko było już w drodze, gdy młodzi ludzie zgłosili się do nas szukając psa rodzinnego. Tak, wiemy, to trudne sytuacje. Chcemy znaleźć psu nowy dom, ale takie adopcje są obarczone dużym ryzykiem. Rozum podpowiada, że narodziny nowego członka rodziny mogą skutkować "odstawieniem" psa na drugi tor. Mały człowiek, pojawiający się w rodzinie, w sposób oczywisty skupia na sobie całą uwagę i zabiera czas całej rodziny. Niemniej jednak uwierzyliśmy, że świadomość tej oczywistej przecież sytuacji, w młodych ludziach jest. Zresztą rozmawialiśmy o przyszłości, o tym jak planują zorganizować życie, gdy na świecie pojawi się młody człowiek i gdzie będzie tam przestrzeń dla psa. W teorii wszystko się zgadzało. Tak bardzo chcieliśmy dać Maksiowi możliwość zamieszkania w domu, że zdecydowaliśmy się podjąć ryzyko i wydać go do adopcji. Niestety był to błąd. Rzeczywistość przerosła wyobrażenia. Nadzieje na szczęśliwe życie rozsypały się po roku i 3 miesiącach. Telefon do schroniska nie pozostawiał złudzeń. Maksio wraca. Nie pomogły propozycje pomocy z naszej strony, próby szukania rozwiązania zastanej sytuacji. Najwyraźniej pies nie był już potrzebny, a do tego stał się uciążliwy w codziennym życiu. W niedługim czasie od urodzenia dziecka Maks został wyeksmitowany na podwórko. Tego Maks kompletnie nie rozumiał. Osunięty od człowieka, pozbawiony uwagi i ciepła domu siedział pod drzwiami, nie mogąc dostać się do środka. Z czasem zaczął się frustrować, drapać w drzwi i szczekać. Stał się uciążliwy dla rodziny, która przecież i tak była zajęta swoimi sprawami. Maks był niepotrzebny. Teraz znowu jest w schroniskowym boksie nie rozumiejąc niczego. A przecież to naprawdę wspaniały pies. Łagodny, przytulaśny i radosny. Dogaduje się ze spokojnymi psami i chętnie spaceruje. Ma dużo energii, którą mógłby obdarować co najmniej kilka osób. Jedyne, czego Maksio potrzebuje to człowiek i dom. Szukamy dla niego miejsca, gdzie będzie miał możliwość ciągłego przebywania z opiekunem. Maksio nie lubi samotności i trzeba mieć to na uwadze. Jeśli jesteś w stanie zaopiekować się Maksiem na 100% - zadzwoń. Maksio czeka i jest gotowy zmienić adres zamieszkania już od zaraz. Czekamy na Twój dom.
Gratis konto — 10 kontakter inkludert
Listet forrige uke






