Adoptuj Ralfas
Mieszaniec · Męskie · Seniory · 9 lata
Cześć! Jestem Ralfas! Mam 8 lat i myślę, że już w dzieciństwie było jasne, że skończę w schronisku. Przywiozli mnie jako małe szczenię. Wychowywali mnie w domu. Byłem szczęśliwym małym szczenięciem: dużo szczekałem, dużo spałem i dużo pożerałem. Mój właściciel zirytował się. Zamiast uczyć mnie, by żarł na zewnątrz, postawili mnie w ogrodzie. Ustawili klatkę i zamknięli mnie w niej. Myślałem, że zostanę tam na zawsze. Byłem w błędzie. Moi rodzice rozstali się i po pewnym czasie mój właściciel przywrócił mnie do mieszkania. Na początku zachowywałem się jak idiotę, ale potem wprowadzili mnie do klatki i nauczyłem się spokojnie czuć się w moim bezpiecznym miejscu. Ona naprawdę starała się i myślałem, że zostanę tam na zawsze. Znowu miałem rację? Nie! Jestem silnym psem i reaguję bardzo na inne psy na zewnątrz, więc mój właściciel nie mógł ze mną radzić. Zamiast uczyć mnie, by nie reagować na te psy lub reagować spokojniej, oddał mnie schronisku. Od razu pokazałem wszystkie moje wady: reakcje na psy, a na końcu nawet fakt, że strzegę mojego miseczki z jedzeniem. Teraz je mi dają z ręki :) To był mój cel od samego początku, ale oni nadal tego nie rozumieją :D Ludzie dzielą się na dwa obozy: jedna strona mówi, że jestem trudnym psem, druga to cała moja ekipa prawnicza, twierdząca, że jestem wspaniałym psem, który lubi ludzi, dzieci, grające się i że to, że nie lubię psów to coś, co moi poprzedni właściciele po prostu nie potrafili znieść. Mówią, że przypiszą mi pewnego trudnego wolontariusza i ten uczyni z mnie spokojnego, inteligentnego psa, który przechodzi obok innych psów bez problemów. Na początku bałem się, że zostanę tu na zawsze. Ale do tej pory miałem rację wielokrotnie, mam nadzieję, że teraz też się mylę. Jeśli podzielisz ten post, naprawdę pomogłbyś mi zbliżyć się do przyszłego właściciela i zaskoczyć się ponownie. Dziękuję!
Czytaj oryginał (lt)
Hi! Aš Ralfas! Man 8 metai ir, man atrodo, kad jau vaikystėj buvo aišku, kad atsidursiu prieglaudoj. Šeimininkai pasiėmė mane mažą liauškį. Augino namie. Aš buvau linksmas mažas šuniukas: daug siaučiau, daug miegojau ir daug sysiojau. Šeimininkas užsikniso. Ir vietoj to, kad mokytų mane sysioti lauke, ištribino į tą lauką gyventi. Pastatė voljerą ir uždarė. Galvojau, kad visam laikui. Klydau. Išsiskyrė mano šeimininkai ir po kurio laiko šeimininkė pasiėmė mane į butą. Iš pradžių draskiausi ten kaip kvailys, bet paskui mane supažindino su narvu ir išmokau sau saugioj vietoj nurimti. Ji tikrai stengėsi ir aš jau galvojau, kad liksiu ten visam laikui. Ir vėl klydau! Aš esu stiprus šuo ir lauke labai reaguoju į šunis, tai šeimininkė per silpna mane išlaikyt. Vietoj to, kad mokytų mane nereaguoti į tuos šunis arba reaguot ramiau, šeimininkė atidavė mane į prieglaudą. Čia iškart parodžiau visus savo minusus: reakcijas į šunis, galiausiai dar ir tai, kad saugau maisto dubenėlį. Dabar mane maitina iš rankų :) Toks ir buvo mano tikslas, tik panos dar nesupranta :D Jos susiskirstė į dvi stovyklas: vienoje pusėje tos, kurios sako, kad aš esu sudėtingas šuo, kitoje - visa mano advokačių kontora, teigianti, kad esu nuostabus šuo, mylintis žmogų, vaikus, žaismingas, o tai, kad nesu didelis šunų fanas tėra dalykas, su kuriuo prieš tai buvę mano žmonės tiesiog nesitvarkė. Kalba, kad man priskirs kažkokį ten kietą savanorį ir jis padarys mane pro šunis ramiausiai praeinančiu inteligentu. Kažkaip pradžioj buvau išsigandęs, kad galiu likti čia amžinai. Bet iki šiol ne kartą klydau, tikiuosi, kad klystu ir dabar. Jei pasidalintumėt mano skelbimu, labai padėtumėt man priartėti prie būsimo šeimininko ir vėl save nustebinti. Ačiū! ____________________________________
Zarejestrowane 4 miesiące temu






