Adoptuj Lucy
Mieszaniec · Żynkie · Dorosły · 7 lata
Cześć, jestem Lucy, mieszańcem border collie. Żyłam z opiekunami przez długi czas i sprawy rzeczywiście szły dosyć dobrze. ... Aż do momentu, gdy postanowili się rozwести. Od tego momentu zaczęłam tracić równowagę i sytuacja stała się coraz trudniejsza. Zacząłam mocno ochroniać swoje gospodarstwo i zwłaszcza swoją panią. Gości nie mogli już po prostu wejść, a miałam wiele problemów z młodszym, bardziej aktywnym synem w domu. Moja opiekunka nie wiedziała, jak ze mną sobie radzić. Nawet spacery na zewnątrz były bardzo stresujące dla mnie; reagowałam na smyczy i łatwo się wzburzałam. Ze względu na moje przeszłość nie nauczyłam się w kluczowym okresie społecznościowego wychowywania, jak sobie radzić z tymi sytuacjami, co uczyniło to jeszcze trudniejszym. Moja droga ludzka zadzwoniła potem po pomoc z naszego schroniska. Przyszli mnie sprawdzić w moim domu, co było dla mnie bardzo trudne. Zauważyli również, że nie jest bezpiecznie dla nikogo, jeśli zostanę tam. Na szczęście znaleźli miejsce dla mnie, więc teraz otrzymuję spokój i kierownictwo, które potrzebuję. Czasem nadal trudno mi z obcymi. Preferuję zachować dystans, by móc obserwować spokojnie. Ale gdy się mnie pozna i zaufa mi, sama do Ciebie przyjdę, a jestem wielkim przyjacielem objęć. Świetnie radzę sobie w grupie z innymi psami, a bardzo lubię wolontariuszy i praktykantów; teraz naprawdę należą do mojego życia.
Czytaj oryginał (nl)
Hoi, ik ben Lucy, een kruising border-collie. Ik heb lange tijd bij mijn adoptanten gewoond en dat ging eigenlijk heel goed. ... Totdat zij gingen scheiden. Vanaf dat moment raakte ik uit balans en ging het steeds moeilijker met mij. Ik begon mijn huis en vooral mijn bazin sterk te beschermen. Bezoekers konden niet meer zomaar binnenkomen en ik had veel moeite met het jongere drukke zoontje in huis. Mijn adoptant wist zich geen raad meer. Ook buiten wandelen vond ik erg spannend; ik was reactief aan de lijn en snel overprikkeld. Door mijn verleden heb ik in mijn belangrijke socialisatieperiode niet geleerd hoe ik met al deze situaties om moet gaan en dat maakte het voor mij extra lastig. Mijn lieve mens heeft toen een noodoproep gedaan bij Het Huis van de Dieren. Zij zijn eerst bij mij thuis komen kijken. Dat vond ik heel moeilijk en ook zij zagen dat het voor iedereen niet veilig was als ik daar zou blijven. Gelukkig hebben zij gezorgd dat er een plekje voor mij vrijkwam, zodat ik nu de rust en begeleiding krijg die ik nodig heb. Vreemden vind ik soms nog steeds lastig. Ik blijf dan liever op afstand zodat ik rustig kan observeren. Maar als ik je eenmaal ken en vertrouw kom ik vanzelf naar je toe en ben ik een echte knuffelkont. In de groep doe ik het heel goed met de andere honden en de vrijwilligers en stagiaires zie ik graag, zij horen inmiddels echt bij mijn leven.
Zarejestrowane 3 miesiące temu






