Adottare Levis
Incrocio · Maschio
Levis è un piccolo cane che è nato e cresciuto su un discarico. Quanto triste suona... Ma è vero, purtroppo. Lui non ha ricevuto ciò che i cuccioli ricevono chi trascorre l'infanzia rannicchiati in coperte calde, ha sempre un pasto delizioso da aspettare e ha il suo accompagnatore umano - un guida che li introduce all'età adulta e li insegna a essere forti, coraggiosi e audaci nel futuro. Perché questa mancanza faceva parte della vita del nostro piccolo, non è in grado di godersi la vita come merita. Levis ha paura del contatto umano, evita anche ogni contatto visivo, il che potrebbe indicare che probabilmente non si era mai interessato a nessuno prima. Tuttavia c'è una cosa che ci dà speranza, ovvero il suo grande interesse verso il mondo che lo circonda. Lui lascia volentieri la casetta per guardare altri cani giocare e probabilmente sogna di poter correre e giocare con qualcuno, o inseguire una palla. Bene, dovremo aspettare un po' per ottenere tali risultati, ma crediamo che arriverà un giorno in cui Levisek chiederà uno sfregamento dietro le orecchie e tutti i suoi timori scompariranno. Lavoriamo, non abbandoniamo, dopo tutto, ogni cane merita una fine felice. Incrociate le dita!
Leggi originale (pl)
Levis to malutki psiak, który urodził się i wychowywał na wysypisku śmieci. Jakże przykro to brzmi… Ale to prawda, niestety. Nie dostał od losu tego, co dostają psiaki, które swoje dzieciństwo spędzają wtulone w ciepłe kocyki, zawsze mogą liczyć na dokładkę pysznej karmy i mają swojego ludzkiego opiekuna - przewodnika, który wprowadza ich w dorosłość i uczy jak być silnym, odważnym i nieustraszonym w przyszłości. I ponieważ tego zabrakło w życiu naszego maluszka, nie potrafi on cieszyć się życiem tak, jak na to zasługuje. Levis boi się dotyku człowieka, unika też wszelkich spojrzeń, co może świadczyć o tym, że prawdopodobnie nigdy wcześniej nikogo nie interesował. Jest jednak taka rzecz, która daje nam nadzieję, a mianowicie jego ogromne zainteresowanie otaczającym go w fundacji światem. Chętnie wychodzi z budy, żeby obserwować zabawy innych psów i pewnie sobie marzy o tym, by też móc się z kimś poganiać, albo pobiegać za piłeczką. Cóż, na takie efekty będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, ale wierzymy, że nadejdzie taki dzień, w którym Levisek poprosi o drapanie za uchem i jego wszelkie lęki znikną. Pracujemy, nie poddajemy się, w końcu każdy pies zasługuje na happy end. Trzymajcie kciuki!
Account gratuito — 10 contatti inclusi
Elencati mese scorso






