Adotar Staram się nie zabijać nawet much – rozmowa z Aleksandrą Pudliszak
Raça mista · Desconhecido
Conversamos com Alexandra Pudliszak, historiadora, pesquisadora de ciências sociais, viajante, praticante de ioga, autora do livro de poesia "Espíritos da Alma", cuja venda todo o lucro será destinado à atividade da Ovelha Preta. podes comprar o livro no editor: Compre o livro "Espíritos da Alma" Aśka Wydrych: Como a Sra começou sua aventura com a poesia? Como encontrou sua própria voz e maneira de expressar-se, seus pensamentos e emoções? Alexandra Pudliszak: Desde a infância sou uma fã da poesia. Até na cuna minha mãe me lia poemas. Dizem que também colocava flores de lavanda no carrinho, não é de se surpreender que tenha saído uma poetisa de mim. Ainda me lembro de um trecho do poema "De manhã a neblina ia para o campo, o vento a arrancava e a rasgava, caíam pesadas cachoeiras de amoras e samambaias". Até hoje a atmosfera desse poema outonal me percorre os ossos... até arrepios passam. Como adolescente escrevia poemas no armário, expressando assim minhas dúvidas femininas. No Polônia cantava junto ao fogo as obras do Velho Bom Casamento e Antonina Krzysztoń. Mais tarde o repertório incluiu Bob Dylan, Leonard Cohen. Na escola primária havia muita atenção ao canônico da poesia polonesa, fora do país descobri Rilke, Dickinson, Marsman. Por causa dos estudos, trabalho acadêmico e viagens, durante muito tempo perdi contato com a poesia. Só depois de voltar à Polônia em 2022 voltei a ter essa arte valiosa e bela. Sinto uma profunda sorte com o idioma polonês. O polonês é um belo idioma. Assim como o persa, o polonês é um idioma de poesia. Sou mais ou menos uma má conversadora. Melhor me exprimo deixando-me fluir para o papel. O papel é paciente e generoso. Quanto ao idioma, experimento uma pequena curiosidade pessoal. Posso escrever artigos científicos em holandês, inglês ou espanhol, mas poesia somente em polonês. Não seria capaz de escrever um trabalho científico em polonês. Após trinta anos fora do país sinto que meu polonês está tropeçando e tenho que admitir que me envergonho um pouco. A poesia, por outro lado, de alguma forma vem até mim
Ler original (en)
Rozmawiamy z Aleksandrą Pudliszak, historyczką, badaczką nauk społecznych, podróżniczką, joginką, autorką tomiku poezji “Widma duszy”, z którego sprzedaży cały dochód zostanie przeznaczony na działalność Czarnej Owcy. Tomik możecie kupić u wydawcy: Kup tomik “Widma duszy” Aśka Wydrych: Jak rozpoczęła się Pani przygoda z poezją? Jak odnalazła Pani swój własny głos i sposób na wyrażenia siebie, swoich przemyśleń i emocji? Aleksandra Pudliszak: Od dzieciństwa jestem za pan brat z poezją. Jeszcze do kołyski mama czytała mi wiersze. Podobno wkładała mi również fiołki do wózeczka także nie dziwo, że wyrosła ze mnie poetka. Wciąż pamiętam fragment wiersza rano mgła w pole szła, wiatr ją rwał i strzępił, opadały ciężkie grona kalin i jarzębin . Po dziś dzień atmosfera tego jesiennego wiersza przenika mnie do szpiku kości… aż ciarki przechodzą. Jako nastolatka pisałam wiersze do szuflady, wyrażając w ten sposób swoje dziewczęce rozterki. Jeszcze w Polsce śpiewałam przy ognisku utwory Starego Dobrego Małżeństwa i Antoniny Krzysztoń. Później do repertuaru doszedł Bob Dylan, Leonard Cohen. W podstawówce było dużo uwagi dla kanonu polskiej poezji, za granicą odkryłam Rilke, Dickinson, Marsmana. Z powodu studiów, pracy naukowej oraz podroży, przez długi okres zatraciłam kontakt z poezją. Dopiero po powrocie do Polski w 2022 roku powróciła do mnie ta cenna i piękna sztuka. Czuję głęboką wieź z językiem polskim. Polski to piękny język. Podobnie jak farsi, polski to język poezji. Jestem raczej kiepską rozmówczynią. Najlepiej wyrażam się, przelewając siebie na papier. Papier jest cierpliwy, łaskawy. Co do języka to doświadczam małej osobistej ciekawostki. Mogę pisać artykuły naukowe po holendersku, angielsku lub hiszpańsku, ale poezję tylko po polsku. Nie potrafiłabym natomiast napisać pracy naukowej w języku polskim. Po trzydziestu latach za granicą czuję, jak mój polski kuleje i muszę przyznać, że trochę mi wstyd. Poezja natomiast jakoś sama do mnie pr
Conta gratuita — 10 contatos incluídos
Listado mês passado






