Kambra adopteren
Kruisbried · Onbekend
Hallo, mijn naam is Kambra. Ik ben een paar jaar oude, grote schapendog. Op 9 maart 2026 werd ik aan de hekken van een dierenasiel vastgemaakt — mijn eigenaar had het moed niet om het kantoor binnen te gaan. Ik was toen erg bang en onrustig en had een verroest borstband om mijn nek. Nu herstel ik langzaam en leer ik een nieuw leven. Ik kreeg een nieuwe borstband, hoewel ik aanvankelijk niemand wilde dat mijn nek aanraakte. Ik ben een beetje schichtig en het zal waarschijnlijk wel wat tijd kosten voordat ik mensen volledig vertrouw — maar ik probeer echt. Ik vind mijn nieuwe verzorger leuk, ook al is het nog geen grote liefde. We lopen samen wandelen en ze leert me hoe ik mijn gevoelens beter kan beheersen. Ik heb het niet zo op andere honden en houd me liever buiten hun bereik. De moeilijkste momenten zijn na de wandelingen — ik vind het echt vervelend om alleen terug naar mijn kooi te gaan, dus probeer ik mijn verzorger bij me te houden. Helaas is zij slimmer, en dan word ik een beetje boos. Ze zeggen dat we daar nog aan zullen werken. Wat vreemden betreft, kan ik mijn tanden tonen — gewoon als principes, niet om iemand kwaad te doen. Recentelijk ben ik gevacindeerd, gedrancd en gemicrochipped — ik was heel dapper! Binnenkort zal ik ook geopereerd worden, hoewel ik nog niet helemaal begrijp wat dat betekent. Er ligt veel voor me in het verschiet, maar ik geloof dat ik het kan. Ik hoop dat iemand mij snel vindt en me voor eeuwig liefheeft.
Origineel lezen (pl)
Cześć, mam na imię Kambra. Jestem kilkuletnią, dużą sunią w typie owczarka. 9 marca 2026 roku zostałam przywiązana do ogrodzenia schroniska — mój właściciel nie miał odwagi wejść do biura. Byłam wtedy bardzo przestraszona i niespokojna, a na szyi miałam zardzewiałą kolczatkę.Teraz powoli dochodzę do siebie i uczę się nowego życia. Dostałam nową obrożę, choć początkowo nie chciałam, by ktoś dotykał mnie w okolicach szyi. Jestem trochę nieśmiała i pewnie minie jeszcze trochę czasu, zanim znów w pełni zaufam człowiekowi — ale naprawdę się staram. Lubię swoją nową opiekunkę, choć to jeszcze nie jest wielka miłość. Chodzimy razem na spacery, a ona uczy mnie, jak lepiej radzić sobie z emocjami. Nie przepadam za innymi psami i raczej wolę trzymać się od nich z daleka.Najtrudniejsze są chwile po spacerach — bardzo nie lubię wracać sama do boksu, więc próbuję zatrzymać przy sobie opiekunkę. Niestety ona jest sprytniejsza, a ja wtedy trochę się denerwuję. Podobno jeszcze nad tym popracujemy.Wobec obcych potrafię pokazać zęby — tak dla zasady, nie po to, żeby zrobić krzywdę. Ostatnio zostałam zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana — byłam bardzo dzielna! Wkrótce czeka mnie też sterylizacja, choć jeszcze nie do końca wiem, co to znaczy.Przede mną sporo pracy, ale wierzę, że dam radę. Mam nadzieję, że niedługo znajdzie się ktoś, kto pokocha mnie już na zawsze.
Gelist 4 maanden geleden






