Adoptar a Lusia
Mestizo · Hembra
Hola, soy Lucia. Una pequeña tortuga con un gran corazón. A primera vista, pero en el interior... una verdadera guerrera. Cuando fui cuidada por Ekostraż, estaba en un trágico estado. El cuerpo dolía, el alma temblaba de miedo y la peritonitis hacía que cada día fuera una lucha por la supervivencia. No confiaba en nadie. Me escondía, dudaba, no sabía que un humano podría querer ayudar. Alguien no miró hacia otro lado cuando necesitaba ayuda. Alguien dijo: "Podemos lograrlo, Lusia". Y lo hicimos. Hemos pasado por esto juntos. Inyecciones, píldoras, miedo, dolor. Paso a paso, día a día, y luego finalmente llegó este momento, en el que por primera vez en lugar de correr, me acurruqué en un hombre. Y todo cambió. Me di cuenta de que las manos cálidas no dolían, eran tranquilizantes. Que una voz puede ser tranquila, no peligrosa. Que la casa... no son solo cuatro paredes, sino el corazón que late al lado. ¡Estoy bien hoy! Me he hecho esterilizar y estoy aburrida en esta jaula. Tengo unos año y medio. Soy pequeña, sutil, pero aún asustadiza. Me gustan los otros gatos, soy muy social y cariñosa. Tengo pruebas negativas de FIV/FeLV, estoy vacunada y con microchip. Lusia está en un hogar temporal buscando un hogar permanente.
Leer original (pl)
Cześć, jestem Lusia. Mała, drobna buraska z ogromnym sercem. Niepozorna z wyglądu, ale w środku… prawdziwa wojowniczka. Kiedy trafiłam pod opiekę Ekostraży, byłam w tragicznym stanie. Ciało bolało, dusza drżała ze strachu, a zapalenie otrzewnej sprawiało, że każdy dzień był walką o przetrwanie. Nie ufałam nikomu. Chowałam się, syczałam, nie wiedziałam, że człowiek może chcieć pomóc. Ktoś nie odwrócił wzroku, gdy byłam w potrzebie. Ktoś powiedział: „Damy radę, Lusia”. I daliśmy. Wspólnie przeszliśmy przez to wszystko. Zastrzyki, tabletki, strach, ból. Krok po kroku, dzień po dniu, aż w końcu przyszedł ten moment, gdy pierwszy raz zamiast uciekać, wtuliłam się w człowieka. I wtedy wszystko się zmieniło. Zrozumiałam, że ciepło dłoni nie boli, tylko koi. Że głos może być spokojny, a nie groźny. Że dom… to nie tylko cztery ściany, ale serce, które bije obok. Dziś jestem już zdrowa! Zostałam wysterylizowana i strasznie się nudzę w tej klatce. Mam około 1,5 roku, jestem drobniutka, subtelna, ale jeszcze czasem płochliwa. Uwielbiam inne koty, jestem bardzo towarzyska i łagodna. Mam testy FIV/FeLV ujemne, jestem zaszczepiona i zaczipowana. Lusia przebywa w domu tymczasowym i szuka domu stałego.
Cuenta gratuita — 10 contactos incluidos
Publicado hace 4 semanas






